"Afera szpitalna przybliża nas do rekonstrukcji". Padły nazwiska
Dlaczego Donald Tusk nie ogłosił jeszcze daty przedterminowych wyborów w Krakowie? - Jego plan to poczekanie na lepszy wiatr - powiedział Andrzej Bobiński z Polityki Insight. Ten "lepszy wiatr" - jak słyszymy w podcaście "Nasłuch" - ma zapewnić rekonstrukcja rządu. Kiedy może do niej dojść i kto padnie jej ofiarą?
- kiedy mogą odbyć się przedterminowe wybory prezydenckie w Krakowie;
- dlaczego - zdaniem analityków Polityki Insight - Donald Tusk nie ogłosił jeszcze daty wyborów;
- kiedy - według nich - może dojść do rekonstrukcji rządu;
- szefowie których resortów mogą stracić stanowiska.
Odkąd Aleksander Miszalski (Koalicja Obywatelska) został odwołany 24 maja w referendum, Krakowem zarządza dotychczasowy wiceprezydent Stanisław Kracik. Wszystkie największe partie wystawiły już swoich kandydatów - tylko start uważanego za faworyta Łukasza Gibały wciąż jest pod znakiem zapytania. Na ulicach Krakowa są już politycy, którzy agitują, spotykają się z wyborcami i rozdają ulotki. Mamy nawet dwa przedwyborcze sondaże. Nie wiemy jednak kiedy odbędą się przedterminowe wybory w Krakowie.
Obowiązek ogłoszenia daty wyborów na prezydenta Krakowa spoczywa na premierze Donaldzie Tusku. Wybory nowego prezydenta Krakowa muszą odbyć się w ciągu 90 dni od odwołania Miszalskiego, a więc najpóźniej w okolicach 23 sierpnia. Ten termin staje się jednak coraz mniej realny, ponieważ - jak tłumaczy szef rządu - wciąż nie zapadła ostateczna decyzja w sprawie jednego z protestów wyborczych sugerujących łamanie ciszy wyborczej. Na początku czerwca premier wskazał, że najbardziej prawdopodobny jest termin w drugiej połowie września.
Wybory w Krakowie dopiero późną jesienią? "Większy kłopot niż szansa"
Według prognoz analityczki Polityki Insight Joanny Sawickiej Krakowianie rzeczywiście pójdą do urn wczesną jesienią, a dalsze odkładanie głosowania przez szefa rządu nie byłoby dla niego korzystne. - Myślę, że przesuwanie ich na późną jesień nie leży w interesie Donalda Tuska, zwłaszcza patrząc na to, jak słabą kandydatką jest reprezentująca Koalicję Obywatelską Monika Piątkowska, która raczej nie osiągnie fenomenalnego wyniku i ustalanie finiszu tej kampanii na późną jesień, kiedy będzie już rozpoczynać się prekampania przed wyborami do Sejmu w 2027 roku, może być dla Tuska większym kłopotem niż szansą - wskazała współautorka podcastu "Nasłuch".
Andrzej Bobiński uważa, że Donald Tusk nie spieszy się z ogłoszeniem daty wyborów, ponieważ czeka na "zmianę atmosfery", która - w świetle m.in. kolejnych doniesień ze stołecznego Szpitala Południowego - nie jest obecnie najlepsza. - Czeka na to, że we wrześniu może nastąpić jakieś odbicie sondażowe. (...) Jeszcze do tego teraz byłoby ciężko wycofać się z kandydatury Moniki Piątkowskiej. To byłoby pewnym błędem strategicznym. Jego plan to poczekanie na lepszy wiatr, zobaczenie, jak się rozegra sytuacja z Moniką Piątkowską i ewentualnie próba jej podmiany - bo tak naprawdę ona tylko została ogłoszona, ale nic nie zostało podpisane - i wreszcie próba zawalczenia o wygraną w Krakowie - analizował dyrektor zarządzający i prezes Polityki Insight.
To ma nie być zwykła rekonstrukcja rządu. "Tusk ogłosi coś jeszcze"
Według autorów podcastu Tusk ma zamiar ogłosić datę wyborów w Krakowie dopiero po rekonstrukcji rządu. A do tej - zdaniem Joanny Sawickiej - dojdzie podczas wakacji. - Wcześniej rozmawialiśmy, że bardziej prawdopodobny termin to będzie ten jesienny, ale afera szpitalna jednak przybliża nas do wcześniejszej rekonstrukcji - mówiła analityczka.
Wojciech Szacki powiedział, czego spodziewa się po premierze. Według niego rekonstrukcja nie będzie polegała tylko na zmianach personalnych. - Myślę, że Tusk ogłosi coś jeszcze i będzie mu w tym towarzyszył minister finansów Andrzej Domański. Z różnych źródeł słyszymy, że rząd intensywnie szuka pieniędzy na podniesienie drugiego progu podatkowego, żeby móc coś ogłosić, co by przyjemnie brzmiało w uszach wyborców i jakoś rymowało się z obietnicami sprzed wyborów w 2023 roku. Spodziewam się więc czegoś w rodzaju "rekonstrukcji plus" - prognozował szef działu politycznego Polityka Insight.
Autorzy "Nasłuchu" jako kandydatów do "zrekonstrowania" wskazali ministrę zdrowia Jolantę Sobierańską-Grendę, ministrę funduszy i polityki regionalnej Katarzynę Pełczyńską-Nałęcz (Polska 2050), ministrę kultury Martę Cienkowską (Polska 2050), ministra aktywów państwowych Wojciecha Balczuna oraz szefa resortu sprawiedliwości Waldemara Żurka.
Źródło: tokfm.pl