PiS wciąż w szoku po porażce. "Biega trochę jak kurczak po odcięciu głowy"
Premier Mateusz Morawiecki nie odpuszcza w sprawie próby tworzenia rządu. W piątek przekonywał, że nowy gabinet będzie zupełnie odmienny od dotychczasowego i miałby realizować Dekalog polskich spraw , który zawiera także postulaty innych sejmowych ugrupowań. - Dekalog polskich spraw, ponadpartyjna koalicja i odmłodzony, ale połączony z doświadczeniem nowy gabinet to efekt szoku powyborczego czy jednak przemyślana gra? - pytał w 'Wywiadzie Politycznym' w TOK FM Maciej Kluczka.
- Cóż, jednego możemy być pewni, ten odmłodzony gabinet nie zdąży się postarzeć na swoich stanowiskach, bo będzie to rząd, który potrwa kilkanaście dni, w porywach do dwudziestu kilku - żartował Wojciech Szacki, szef działu politycznego Polityki Insight. Ekspert ocenił, że ten 'dekalog polskich spraw to zupełne kuriozum'. - Mateusz Morawiecki bierze sobie różne elementy programowe proponowane w kampanii przez partie opozycyjne i lepi z tego jakiegoś potwora - stwierdził.
Według analityka Prawo i Sprawiedliwość jeszcze nie przestawiło się na bycie w opozycji. A ich zachowanie ocenił tak: - Jest w tym na pewno trochę kurczaka, który biega po podwórku po odcięciu głowy a trochę strategii. Pytanie, jakie tam są proporcje. Na pewno Jarosław Kaczyński i cały PiS są jeszcze w szoku po porażce wyborczej. Oni się tego nie spodziewali, nie przestawili się jeszcze mentalnie do roli partii opozycyjnej. A z drugiej strony widać już poszukiwanie strategii, próby reagowania na rzeczywistość.
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
Według Szackiego PiS będzie jednak bardzo twardą opozycją. - Już teraz pokazują się jako wielka ofiara prześladowań ze strony większości. Pierwszą męczennicą została Elżbieta Witek a drugim Marek Pęk w Senacie. Więc Jarosław Kaczyński stara się zintegrować ten klub, pokazać, że w obliczu prześladowań wszyscy powinni być razem - mówił. I dodał, że już pierwsze posiedzenie nowego Sejmu "pokazało, że na taryfę ulgową czy jakiś miesiąc miodowy, nowy rząd nie ma co liczyć".
Kaczyński przejdzie na polityczną emeryturę?
W ostatnim czasie pojawia się coraz więcej głosów, że za wyborczą porażkę odpowiedzialność ponosi prezes Kaczyński i powinien już przejść na polityczną emeryturę. Także on sam zdawał się sugerować, że jest już zmęczony. W jednym z wywiadów powiedział, że w 2024 r. ktoś inny mógłby zostać wybrany na jego miejsce. - Sądzę, że nie może być to ktoś z krótkim stażem w naszej partii. Musi być to ktoś młodszy ode mnie o pokolenie, sprawdzony w ogniu i lodowatej wodzie - mówił w wywiadzie dla PAP. Ale potem stwierdził, że może jednak zostanie...
W rychłą emeryturę prezesa nie wierzy Szacki. - Słyszę, że Kaczyński odchodzi na emeryturę pewnie już z dekadę i pewnie jeszcze z dekadę będę słyszał. Niespecjalnie przywiązywałbym się do tych deklaracji - stwierdził analityk. I dodał, że nie sądzi także, żeby w PiS-ie ktokolwiek w to na poważnie wierzył. - Myślę, że Kaczyński jeszcze długo będzie szefem partii. I nawet jeśli teraz ta partia jest w kryzysie i czekają ją większe lub mniejsze rozłamy w tej kadencji, to myślę, że ten rdzeń PiS-u pozostanie z prezesem, a prezes pozostanie z tym rdzeniem - podsumował szef działu politycznego Polityki Insight.
Kaczyńskiego zderzenie z rzeczywistością. 'Przywódca okazuje się bezradny, niejako nagi'