Kaczyńskiego zderzenie z rzeczywistością. "Przywódca okazuje się bezradny, niejako nagi"
PiS zrobił dużo, żeby podczas inauguracyjnego posiedzenia Sejmu pokazać, jaki politycy tej partii mają pomysł na byciu w opozycji. To przede wszystkim ataki na sejmową większość, krzyki, prowokowanie, obrażanie.
- Ataki ze strony PiS to jest element poszukiwania modelu bycia w opozycji. Połączyłbym to z innymi składnikami. Jaką Prawo i Sprawiedliwość będzie opozycją, zdefiniował Jarosław Kaczyński 10 i 11 listopada. To będzie twarda opozycja, która będzie mocno wskazywała wrogów - komentował w "Pierwszym Śniadaniu w TOK-u" politolog prof. Tomasz Słomka. Ekspert z Wydziału Nauk Politycznych i Studiów Międzynarodowych Uniwersytetu Warszawskiego przypomniał, że w przemówieniach Kaczyńskiego dużo było straszenia Niemcami, Unią Europejską. - Mnie szokuje troszeczkę, że PiS głównego wroga widzi w demokratycznym Zachodzie, natomiast nie widać obawy przez imperialną Rosją. Rosja zniknęła z retoryki Prawa i Sprawiedliwości - podkreślił.
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
Przypomnijmy, że Kaczyński - wchodząc do Sejmu oskarżył Donalda Tuska m.in. o 'niemieckie chamstwo', nazwał też przyszłego premiera 'lumpem'.
- To, co widzieliśmy to próbowanie pola, gdzie można się posunąć, czy opłaca się być ostrą opozycją. Może twardy elektorat PiS, żeby przetrwać, potrzebuje takiego ugrupowania - mówił gość TOK FM.
Jarosław Kaczyński, czyli "zmęczony przywódca"
Obrażanie to nie jedyne, co pokazał Jarosław Kaczyński. Prezes PiS prace w Sejmie X kadencji zaczął od spóźnienia się, wszedł na salę w trakcie odśpiewywania hymnu, udokumentowano też, jak przysypiał, gdy przemawiał Mateusz Morawiecki.
- Pomijam, że Kaczyński się spóźnia, bo on nigdy nie miał szacunku dla tej Izby, który objawiałby się punktualnością, dyscypliną. Ale te jego coraz częstsze przejęzyczenia - jakby to dyplomatycznie ująć - niezręczne, przysypianie na wystąpieniach. Jak oceniasz kondycję także polityczną lidera PiS-u? - pytał swojego rozmówcę Piotr Maślak.
- Kaczyński jest przywódcą zmęczonym. To jest rzecz obiektywna, nie ma w tym krztyny złośliwości: starszy człowiek, który być może potrzebuje już prostego odpoczynku - ocenił prof. Słomka. Politolog przyznał, że jest coś "bardziej niepokojącego" od zmęczenia, które rzuca się w oczy.
- W zderzeniu z realiami, w które Kaczyński nie wierzył - nie wierzył, że można przegrać, przywódca okazuje się bezradny, niejako nagi. Przyzwyczaił się, że nikt nie pyta go o rzeczy niewygodne, że dziennikarze nie mają do niego dostępu, że nikt mu szyków nie psuje, jeśli chodzi o procedury parlamentarne. A tu się nagle okazuje, że marszałek nie dopuszcza go do głosu i już nie działają żadne zasady, że poza procedurą. To jest to zderzenie z realiami - argumentował ekspert z Uniwersytetu Warszawskiego.
Wiadomo, co powiedział Kaczyński do Hołowni. Zaczął od 'panie marszałku'