Brutalna diagnoza. "Duda nie dorasta do wykonywania obowiązków"
W poniedziałek do Sejmu wpłynął projekt uchwały, zgłoszony przez klub PiS, dotyczący "zatrzymania niebezpiecznych dla Rzeczypospolitej Polskiej zmian Traktatu o Unii Europejskiej oraz Traktatu o Funkcjonowaniu Unii Europejskiej". We wtorek został mu nadany numer druku i projekt został skierowany do I czytania w Komisji do Spraw Unii Europejskiej.
Przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości domagali się, by jak najszybciej Sejm zajął się tym projektem. Profesor Roman Kuźniar, kierownik Katedry Studiów Strategicznych Uniwersytetu Warszawskiego poczynania reprezentantów PiS-u nazwał "udawaną histerią". - PiS próbuje przebierać się za suwerena i udawać, że reprezentuje jego interes - powiedział. I zaznaczył, że ta kwestia została uregulowana w artykule 90 Konstytucji. - Mam nadzieję, że Polacy nie dadzą się zastraszyć - skwitował.
"Zabawa w ciuciubabkę"
Ponadto gość Karoliny Lewickiej zapytany o zapowiedzi Dudy, które wygłosił w orędziu podczas inauguracyjnego posiedzenia Sejmu, zarzucił prezydentowi Andrzejowi Dudzie niezrozumienie konstytucji i sporo złej woli.
- Polacy mają prawo odczuwać głęboki niepokój - stwierdził profesor Kuźniar, oceniając ostatnie wydarzenia i rolę, jaką odgrywa w nich prezydent Duda. - To zabawa w ciuciubabkę, czy raczej w kotka i myszkę i zabieranie Polsce czasu - stwierdził prof. Kuźniar.
Gość audycji ostro zdiagnozował obecną sytuację, zarzucając prezydentowi Dudzie "niedorozwój poczucia odpowiedzialności". - Prezydent ukradł Polsce i Polakom ponad miesiąc, w sytuacji gdy mamy wiele palących problemów i wewnątrz i międzynarodowych - ekspert mocno nazwał decyzje głowy państwa. - To jest zabawa w Polskę, a nie realizacja polskich interesów - dodał.
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć >>
Duda pod wpływem "partii złego człowieka"
Profesor Kuźniar zdecydowanie twierdził, że prezydent Duda w dalszym ciągu jest pod wpływem "partii złego człowieka". Tymczasem aktualna sytuacja to nie jest czas na tego rodzaju małe rozgrywki.
- Prezydent zupełnie ignoruje zasadę dobrej wiary - złamaniem tej właśnie zasady nazywa kierownik Katedry Studiów Strategicznych UW powierzenie misji stworzenia nowego rządu Morawieckiemu. Również w dalszej perspektywie sytuacja nie wygląda dobrze. Gość audycji uważa, że w polityce zagranicznej prezydent Duda już dał się poznać jako "przyszły hamulcowy, czyli ktoś, kto raczej będzie sabotował poczynania nowego rządu na różnych kierunkach".
Profesor Kuźniar dostrzegał poważny i złożony problem na linii: aktualna głowa państwa - konstytucja. - Prezydent Duda nie dorasta do wykonywania obowiązków, nakładanych na niego przez konstytucję - stwierdził gość audycji. I dodał, że z drugiej strony prezydent coraz częściej wychodzi przed konstytucję, "uzurpuje sobie uprawnienia, których nie ma, także w obszarze polityki zagranicznej". Chodzi o tzw. ustawę kompetencyjną, która może mocno komplikować przyszłe działania polskiego rządu.
- Zachęcam prezydenta, żeby jeszcze raz zapoznał się z konstytucją, ale ze zrozumieniem i następnie wykonywał ją w dobrej wierze i zgodnie z europejską tradycją - spuentował swoje wywody profesor Roman Kuźniar