"Kończ waść, wstydu oszczędź". Sawicki dosadnie o zaproszeniu od Morawieckiego
W poniedziałek premier Mateusz Morawiecki zapowiedział, że w tym tygodniu wystosuje zaprosienia do szefów innych formacji politycznych.
Marek Sawicki w rozmowie z dziennikarzami w Sejmie przyznał, że do klubu PSL-Trzecia Droga wpłynęło zaproszenie od premiera Mateusza Morawieckiego na spotkanie. - Jestem zaskoczony, bo wielokrotnie publicznie mówiłem panu premierowi, że niepotrzebnie odgrywa tę komedię, niepotrzebnie bawi się w tę farsę, niepotrzebnie przedłuża agonię tego rządu - powiedział. - Panie premierze, przedszkole się skończyło. Panie premierze, 'Kończ waść, wstydu oszczędź' - dodał.
Pytany, czy ludowcy nie są zainteresowani tym, co Mateusz Morawiecki chce powiedzieć, Sawicki odpowiedział: "Ale my już jesteśmy umówieni z premierem. Tym premierem koalicji większościowej jest Donald Tusk. Nie będziemy się umawiać na raz z dwoma premierami. Dubler nas nie interesuje".
Konfederacja nie zamierza rozmawiać z premierem
Zaproszenie od premiera Mateusza Morawieckiego na rozmowy ws. nowego rządu otrzymała także Konfederacja. Sławomir Mentzen współprzewodniczący Konfederacji i prezes Nowej Nadziei przyznał w środę w Radiu ZET, że nie ma, "o czym rozmawiać z Mateuszem Morawieckim" i że jego ugrupowanie "nie prowadzi żadnych rozmów z premierem Morawieckim na temat nowego rządu".
Zaznaczył, że jest to ciekawe, bo PiS powtarza, że ma większość w Sejmie i że szykuje się do powołania rządu, a "jeżeli się spojrzy na salę Sejmową, to ja tam nie widzę absolutnie żadnej większości na rzecz PiS" - dodał. Jak zauważył, PiS nie był w stanie nawet powołać swojego wicemarszałka Sejmu.
- Taka większość po prostu nie istnieje. Nie będzie żadnego rządu Mateusza Morawieckiego - podkreślił Mentzen.
Pytany o słowa Krzysztofa Bosaka, który kilka dni temu powiedział, że "Konfederacja nigdy nie odmawia rozmów", odpowiedział, że "dzisiaj mamy spotkanie w tej sprawie, po którym na pewno wydamy komunikat". - Ja nie mam, o czym rozmawiać z Mateuszem Morawieckim - podkreślił.
Zandberg: Pan premier spóźnił się o dobrych kilka lat
Zaproszenie na spotkanie z szefem rządu otrzymała też formacja Adriana Zandberga. "Razem nie jest zainteresowane udziałem w rządzie Mateusza Morawieckiego" - zadeklarował współprzewodniczący partii Razem, poseł Lewicy Adrian Zandberg.
- List z propozycją współpracy przeczytałem z pewnym zdziwieniem. Pan premier spóźnił się z nią o dobrych kilka lat. Przecież to pod jego rządami doszło do barbarzyńskiego zaostrzenia ustawy aborcyjnej, a dziesiątki naszych projektów - w sprawach społecznych, mieszkaniowych, pracowniczych, opodatkowania korporacji, praw kobiet - wylądowały w koszu na śmieci, często nawet bez czytania w Sejmie. Wiarygodność obietnic składanych teraz, kiedy Mateusz Morawiecki traci władzę, jest - mówiąc delikatnie - nikła - powiedział Zandberg.
Jak stwierdził współprzewodniczący partii Razem, "PiS nie ma większości w Sejmie". - Kto potrzebował dowodu, dostał go w głosowaniu nad wyborem marszałka. Wyborcy podjęli jednoznaczną decyzję, odesłali pana Czarnka, pana Ziobrę i resztę gabinetu Morawieckiego do opozycji. Nie wiem, po co Mateusz Morawiecki ciągnie ten spektakl - dodał.
Posłuchaj:
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>