,
Obserwuj
Polityka

"Takie rzeczy będą się zdarzały". Ekspertka wskazuje najważniejsze tropy ws. rakiety

oprac. UA tokfm.pl
2 min. czytania
30.12.2023 08:23
Zdaniem dr Agnieszki Bryc z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, "nie ma znaczenia", jaki pocisk wleciał do Polski. - Najważniejszą informacją jest to, że mocno zrutynizowaliśmy wojnę. Jesteśmy zdziwieni, że coś naruszyło polską przestrzeń powietrzną. Dopóki Ukraina nie wygra i nie pokona agresora, takie rzeczy będą się zdarzały - podkreśliła gościni TOK FM.
|
|
fot. Evgeniy Maloletka / AP Photo

Trwa zmasowany atak rakietowy Rosjan na Ukrainę. Celem ostrzału były między innymi Lwów, Kijów, Dniepr, Charków i Odessa. Rosjanie używali dronów Shahed i rakiet dalekiego zasięgu. W piątek o godz. 11.00 polskie Dowództwo Operacyjne RSZ poinformowało, że "w przestrzeń powietrzną RP od strony granicy z Ukrainą wleciał niezidentyfikowany obiekt powietrzny". Rakieta leciała nad Polską około 3 minut. - Wszystko wskazuje na to, że rosyjska rakieta wtargnęła w polską przestrzeń powietrzną, którą następnie opuściła. Mamy na to potwierdzenie radarowe narodowe i sojusznicze - powiedział w piątek po naradzie w BBN szef Sztabu Generalnego gen. Wiesław Kukuła.

Gościni Agnieszki Lichnerowicz podkreśliła, że "nie ma znaczenia", jaki pocisk naruszył polską przestrzeń powietrzną. Czy rosyjski, czy ukraiński. - Najważniejsze jest to, że kończymy drugi rok wojny i to nie jest ani pierwszy, ani ostatni taki incydent. Jesteśmy państwem przyfrontowym, takie rzeczy będą się zdarzały i będą zdarzać, a wojna nie zmierza ku końcowi – argumentowała w TOK FM dr Agnieszka Bryc z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu.

Zdaniem dr Bryc najważniejszą informacją jest to, że "mocno zrutynizowaliśmy wojnę". - Jesteśmy zdziwieni, że coś naruszyło polską przestrzeń powietrzną. Dopóki Ukraina nie wygra i nie pokona agresora, takie rzeczy będą się zdarzały – podkreśliła gościni TOK FM.

Oglądają '19.30' TVP i Łapią się za głowy. 'Za głupia jestem'

Prof. Bogusław Pacek, generał dywizji w stanie spoczynku, dyrektor Instytutu Bezpieczeństwa i Rozwoju Międzynarodowego pozytywnie ocenił w TOK FM działania polskich służb. - W całym systemie kierowania państwa widać, że wyciągnięto wnioski po Przewodowie i Bydgoszczy - podkreślał gość Filipa Kekusza.  

Z drugiej strony - jak mówił gen. Pacek - to, że takie incydenty nadal mają miejsce, jest fatalne. - Powodów do spokoju nie mamy. Tego typu obiekt latający może kiedyś uderzyć w budynek, gdzie mieszkają ludzie. Nie wiemy także, czy to nie była jakaś prowokacja ze strony Rosji, żeby wywołać stany podniecenia w naszym państwie lub aby sprawdzić reakcję naszych służb - ocenił generał Pacek. 

Szef MON, Władysław Kosiniak-Kamysz uspokaja, że "Wszystkie organy państwa współdziałają, podejmują stosowne zadania. To nasza najważniejsza sprawa - zapewnić bezpieczeństwo Polsce i Polakom i współdziałać na rzecz tego bezpieczeństwa".

Posłuchaj:

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>