Kłótnia o defiladę na obchody Święta Wojska Polskiego. "Sytuacja wyjątkowo kuriozalna"
Dla koalicji to w pełni zrozumiałe, dla opozycji zupełnie nieuzasadnione. Politycy - a wśród nich goście programu "Wybory w TOK-u" - spierają się o hasło dzisiejszej defilady z okazji święta Wojska Polskiego "Polska SAFE - Bezpieczna Polska”.
Kłótnia o defiladę na obchody Święta Wojska Polskiego. "Sytuacja wyjątkowo kuriozalna"
W sobotę 15 sierpnia, podczas obchodów Święta Wojska Polskiego, w południe w Warszawie rozpocznie się defilada wojskowa "Polska SAFE - Bezpieczna Polska". To nawiązanie do unijnego programu, z którego nasz kraj dostanie łącznie blisko 44 mld euro niskooprocentowanych pożyczek na zakup uzbrojenia i inwestycje w przemysł obronny.
Jak mówił wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz nazwa "oddaje to, co jest istotą tego święta” czyli m.in. budowanie bezpieczeństwa z sojusznikami, z którymi Polska wspólnie korzysta z programu SAFE.
Część polityków wskazuje jednak, że nazwą defilady MON "chciał przypomnieć prezydentowi o zawetowanej ustawie ws. programu SAFE".
- Defilada w nawiązaniu do unijnej pożyczki to sytuacja naprawdę wyjątkowo kuriozalna i poziom, który nie przystoi poważnemu państwu. Tym bardziej, że mamy naprawdę wiele wybitnych postaci związanych z Bitwą Warszawską - mówił poseł PiS Andrzej Śliwka.
Ale dla polityków koalicji rządzącej nazwa "Polska SAFE" jest jak najbardziej uzasadniona.
- Dlaczego mówimy o "Polsce SAFE"? Otóż dlatego, że w sposób historyczny zmodyfikowaliśmy polską prezydencją kurs Unii Europejskiej na kurs proobronny. Na kurs, w którym kraje członkowskie mogą liczyć na wspólne mechanizmy finansowania budowy odporności militarnej, na wspólne zakupy i inwestycje w ich krajowych gospodarkach - przekonywał Witold Zembaczyński z Koalicji Obywatelskiej.
Sławomir Ćwik z Unii Centrum zwrócił w kolei uwagę w rozmowie z Dominiką Wielowieyjską: "Program SAFE w porównaniu ze wszystkimi poprzednimi zakupami ma jedną zasadniczą przewagę zasadniczą: on odbudowuje polski przemysł zbrojeniowy. Ciężki, który mieliśmy kiedyś, ale także rozwija nowoczesne gałęzie polskiego przemysłu zbrojeniowego".
Quiz: Tyle się działo! Quiz TOK FM dla śledzących newsy uważnie
Ukończ quiz i odbierz nagrodę do -40% na TOK FM Premium!
Zniżka zależy od uzyskanego wyniku.
Promocje nie łączą się.
W połowie marca prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę wdrażającą w Polsce unijny program SAFE, która przewidywała stworzenie funduszu, za pośrednictwem którego pieniądze z unijnej pożyczki miały trafić do wojska, ale także do służb np. Straży Granicznej czy Policji. Prezydent skierował zarazem do Sejmu swój projekt Polski Funduszu Inwestycji Obronnych, który miał posłużyć do wydawania zysków wygenerowanych przez NBP - tzw. polski SAFE 0 proc.
W odpowiedzi na prezydenckie weto rząd przyjął uchwałę ws. Programu Polska Zbrojna, która upoważniła ministra obrony narodowej oraz ministra finansów i gospodarki do podpisania w imieniu rządu umowy oraz dokumentów dotyczących pożyczki SAFE. Została on podpisana 8 maja. Szef MON informował w czerwcu, że w ramach SAFE do końca maja zawarto 63 umowy z polskim przemysłem obronnym na kwotę ok. 120 mld zł.
Źródło: TOK FM, PAP