Berek chce do TK. Co teraz zrobi Lewica? "To czynny polityk"
Maciej Berek oficjalnie został kandydatem na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. - Gdyby nie był kilka dni temu członkiem Rady Ministrów, w pełni bym go popierał i zagłosowałbym za tym wyborem - mówił w TOK FM Tomasz Trela, poseł i wiceprzewodniczący parlamentarnego Klubu Lewicy, wiceprzewodniczący Nowej Lewicy.
Berek chce do TK. Co teraz zrobi Lewica? "To czynny polityk"
Posłowie Koalicji Obywatelskiej zgłosili Macieja Berka jako kandydata na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Polityk, w ubiegłym tygodniu odszedł z rządu Donalda Tuska, w którym piastował stanowisko ministra do spraw nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu. Dlatego też ta kandydatura nie podoba się Nowej Lewicy, o czym mówił w Wywiadzie Politycznym Tok FM wiceprzewodniczący partii Tomasz Trela.
- Gdyby pan Maciej Berek nie był kilka dni temu członkiem Rady Ministrów, w pełni bym go popierał i zagłosowałbym za tym wyborem. To naprawdę bardzo kompetentny człowiek, bardzo doświadczony prawnik - skomentował w TOK FM Tomasz Trela, poseł i wiceprzewodniczący parlamentarnego Klubu Lewicy, wiceprzewodniczący Nowej Lewicy.
Zastrzegł od razu w rozmowie z Karoliną Lewicką, że jednak jako Lewica umówił się z wyborcami - i w poprzednich kadencjach, ale też w ostatniej kampanii wyborczej - że nie będzie czynnych polityków delegować do Trybunału Konstytucyjnego. - Dla mnie członek Rady Ministrów, konstytucyjny minister, jest czynnym politykiem. Możemy różne rzeczy mówić, możemy różne figury stosować, ale dla mnie to czynny polityk - podkreślił w "Wywiadzie politycznym".
Według wstępnego porządku obrad Sejmu, izba może wybrać nowego sędziego podczas kolejnego posiedzenia na początku września.
O mandat sędziego Trybunału ma ubiegać się także zgłoszony przez Klub Prawa i Sprawiedliwości Artur Kotowski.
Źródło: TOK FM