,
Obserwuj
Polityka

Duda rozwiąże Sejm? "Może zdarzyć się wszystko"

3 min. czytania
04.01.2024 06:31
W piątek do Sejmu wpłynął zmieniony rządowy projekt ustawy okołobudżetowej na rok 2024. Czy PiS i prezydent Andrzej Duda znów będą kłaść kłody pod nogi Koalicji 15 Października? - Mamy do czynienia z przeciwnikiem nieobliczalnym, który jest gotów naruszyć wszelkie reguły gry - mówił w Tok FM senator KO Marek Borowski. Dlatego nowy rząd ma pewien plan.
|
|
fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl

W nowym rządowym projekcie ustawy okołobudżetowej na rok 2024, który trafił do Sejmu w piątek, powtórzono większość zapisów poprzedniego aktu, w tym zapisy, dotyczące podwyżek dla nauczycieli o 30 proc. oraz dla nauczycieli początkujących o ok. 33 proc. Zrezygnowano natomiast z 3 mld zł na media publiczne, które stanowiły przyczynę weta prezydenta Andrzeja Dudy. Dlatego w projekcie znalazł się zapis o przekazaniu tej kwoty na psychiatrię dziecięcą, onkologię dziecięcą oraz na diagnostykę onkologiczną.

Marszałek Sejmu Szymon Hołownia musi przedłożyć do podpisu prezydentowi uchwaloną przez parlament ustawę budżetową do 29 stycznia. Mimo że dotychczas sprawy związane z budżetem były przedmiotem przepychanek pomiędzy Koalicją 15 Października i PiS-em, senator Marek Borowski nie ma wątpliwości, że ten termin zostanie dotrzymany, a nawet znajdzie się czas na ewentualne poprawki. - Mamy plan, natomiast biorąc pod uwagę, że mamy do czynienia z przeciwnikiem nieobliczalnym, który jest gotów naruszyć wszelkie reguły gry, to nie ma powodu, żeby się nim chwalić - zaznaczył polityk KO w "Poranku Radia Tok FM".

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

Bo - jak przypomniał gość Macieja Głogowskiego - "w Sejmie może zdarzyć się wszystko". - To trzeba wziąć pod uwagę. Jeśli chodzi o senat, to o obstrukcję się nie boję - nie tylko dlatego, że większość prorządowa jest zdecydowana, ale dlatego, że senatorowie - także senatorowie PiS - są mniej skłonni do awantur - przekonywał Marek Borowski.

Duda zarządzi nowe wybory? "TK by się tak nie skompromitował"

Coraz częściej mówi się o tym, że PiS zrobi wszystko, by budżet na 2024 rok nie trafił na biurko prezydenta do 29 stycznia. A wtedy, przy wsparciu Trybunału Julii Przyłębskiej, który może uznać ustawę budżetową za niezgodną z Konstytucją, prezydent Duda będzie mógł rozwiązać Sejm i powtórzyć wybory.

W ocenie senatora KO te "dramatyczne" prognozy nie mają racji bytu. - Gdy znajomi przytaczają mi taką możliwość, mówię: "to niemożliwe" i słyszę: "z PiS i prezydentem wszystko jest możliwe". To pranie mózgów, które odbywało się przez osiem lat, dokonywane było przez pisowskich pseudoprawników, w tym także pana prezydenta. Nie dajmy się zwariować. Otóż Konstytucja mówi wyraźnie, że jeśli prezydent dostał budżet w terminie, to nie może rozwiązać Sejmu. Wiem, do czego jest zdolna pani Przyłębska, ale mimo wszystko TK by się tak nie skompromitował, żeby uznać cały budżet za niekonstytucyjny - może być konkretny przepis i wtedy trzeba go poprawić albo musi być wyrzucony z tej ustawy i tyle - zaznaczył Marek Borowski w rozmowie w Tok FM.

Duda wejdzie z Tuskiem 'w nawalankę na oślep'? 'Dla niego to moment dziejowy'