"Gra na chaos" ws. Kamińskiego i Wąsika. Hołownia może cokolwiek zrobić? Sędzia SN podpowiada
Kontrolowany przez Prawo i Sprawiedliwość Sąd Najwyższy - a dokładnie nielegalna Izba Kontroli Nadzwyczajnej - zapewne już niebawem uchyli decyzję marszałka Sejmu Szymona Hołowni o wygaszeniu mandatu poselskiego byłemu szefowi CBA i ministrowi spraw wewnętrznych Mariuszowi Kamińskiemu. Tak jak to już zrobił w przypadku zastępcy Kamińskiego Macieja Wąsika.
Obaj politycy 20 grudnia zostali skazani prawomocnie na dwa lata więzienia za przekroczenie uprawnień w 2007 roku w czasie tak zwanej afery gruntowej. Wydanie ostatecznego wyroku oznacza, że ich mandaty wygasły, ale wykorzystując wciąż podporządkowany PiS-owi Sąd Najwyższy, zakwestionowali decyzję Szymona Hołowni o stwierdzeniu tego wygaśnięcia.
Zdaniem wielu prawników - w tym pierwszego legalnego sędziego Sądu Najwyższego Michała Laskowskiego - sytuacja prawna polityków PiS-u wbrew pozorom 'nie jest zbyt skomplikowana'. A to m.in. dzięki orzeczeniu Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej sprzed kilku tygodni. - Zgodnie z nim sąd utworzony w Izbie Kontroli Nadzwyczajnej nie jest sądem, a więc nie wydaje orzeczeń, które nas wiążą - tłumaczył sędzia w 'Poranku Radia TOK FM'.
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
Sprawa Kamińskiego i Wąsika trudna nawet dla prawników
A jednak w czwartek zapadła decyzja, która orzeczenie TSUE po prostu zignorowała. - To historia ostatnich ośmiu lat zmian w SN i w ogóle w sądownictwie (...). Duża część sceny politycznej gra w tej chwili na chaos i podważanie autorytetu. Po to stworzyła Izbę Kontroli Nadzwyczajnej, by wydawać takie orzeczenia, jakie są oczekiwane. Mamy takie zapętlenie, że dla prawników jest to trudne, a dla postronnego obserwatora to już w ogóle - przyznał sędzia Laskowski.
Marszałek Sejmu Szymon Hołownia, komentując decyzję Izby Kontroli Nadzwyczajnej, nie krył oburzenia. Jak podkreślił, dla niego 'status pana Mariusza Kamińskiego jest jasny'. - Kamiński (...) nie powinien pełnić żadnych funkcji i obowiązków, wynikających z mandatu poselskiego, chyba że pojawi się w tej sprawie inne orzeczenie Sądu Najwyższego, które będziemy analizować - powiedział.
Zdaniem sędziego Laskowskiego marszałek Sejmu powinien działać konsekwentnie. - Powinien uznać, że ta decyzja (Izby Kontroli Nadzwyczajnej) nie jest żadnym orzeczeniem. Być może należałoby te odwołania jeszcze raz przesłać do Izby Pracy, może to jest jakieś rozwiązanie - ocenił były rzecznik Sądu najwyższego w rozmowie z Jackiem Żakowskim.
Duda znów ułaskawi? "Dla uszanowania pewnych reguł"
A co z Kamińskim i Wąsikiem powinien zrobić Andrzej Duda? Przypomnijmy, że jedną z pierwszych decyzji, jaką podjął prezydent po wyborach w 2015 roku, było ułaskawienie obu polityków Prawa i Sprawiedliwości. I to jeszcze zanim zapadł prawomocny wyrok.
- Pan prezydent uwalniał już wymiar sprawiedliwości od takich skomplikowanych problemów. Mógłby teraz powiedzieć: 'Nie zgadzam się z uchwałą SN. Uważam, że ułaskawiając, miałem rację, ale dla ustabilizowania sytuacji i uszanowania pewnych reguł, ułaskawiam ich ponownie' - mówił gość TOK FM.
Przede wszystkim jednak sprawa byłych szefów CBA wymaga ze strony Andrzeja Dudy 'radykalnych, stanowczych rozwiązań'. Bo to bardzo niebezpieczny przypadek. - To wymaga decyzji politycznych i ustawodawczych. W normalnym, modelowym konstytucyjnym ładzie byłoby to pewnie zadanie prezydenta, żeby postawił okrągły stół, zwołał wszystkie możliwe strony i żeby wszyscy zastanowili się, jakie są rozwiązania, żeby coś dla dobra społeczeństwa i państwa uczynić (...). W zakładach karnych mamy kilkadziesiąt tysięcy więźniów. Mają oni teraz powiedzieć, że gardzą wyrokami, które są podstawą ich osadzenia? - pytał retorycznie sędzia Sądu Najwyższego.