,
Obserwuj
Polityka

Kamiński i Wąsik zapowiadają, że zjawią się w Sejmie. "Tylko przemoc fizyczna uniemożliwi wejście"

PAP
4 min. czytania
08.01.2024 10:40
Tylko przemoc fizyczna wobec mojej osoby uniemożliwi mi wzięcie udziału w głosowaniach, które będą odbywały się w środę w Sejmie i wejście na salę sejmową - powiedział w poniedziałek były szef MSWiA Mariusz Kamiński. Swój udział w najbliższym posiedzeniu Sejmu zapowiedział również Maciej Wąsik.
|
|
fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl

Były szef CBA i były minister spraw wewnętrznych Mariusz Kamiński oraz jego były zastępca Maciej Wąsik zostali skazani 20 grudnia br. prawomocnym wyrokiem na dwa lata więzienia w związku z tzw. aferą gruntową. W związku z tym marszałek Sejmu Szymon Hołownia wydał postanowienia o stwierdzeniu wygaśnięcia ich mandatów poselskich. W piątek szef Kancelarii Sejmu wydał dyspozycję dezaktywacji kart poselskich Kamińskiego i Wąsika.

Kamiński odnosząc się do tego, że sąd okręgowy, który w grudniu skazał go prawomocnie na dwa lata więzienia, stwierdził, że jest przestępcą, powiedział: "Nie, nie jestem przestępcą. Najprawdopodobniej już niedługo będę pierwszym więźniem politycznym w naszym kraju". Jak mówił, trafi do więzienia "za wierność pewnym zasadom, za przywiązanie do państwa polskiego".

Na pytanie, czy w środę uda się do Sejmu, żeby wykonywać swój mandat posła, odpowiedział: "Tak, oczywiście. Jestem dalej posłem, to jest mój obowiązek wobec wyborców. (...) Ja się nie chowam za immunitetem, przyjmuję do wiadomości, że bezprawie, które zaczyna panować w naszym kraju, doprowadzi do sytuacji, że być może w ciągu paru dni będę w więzieniu. Tak, jestem gotów do tego, jestem gotów działać dalej w każdych warunkach".

Co możże Straż Marszałkowska w Sejmie? Nie tylko 'stępione szable'

- Ale moim obowiązkiem jest tam być i tylko przemoc fizyczna wobec mojej osoby uniemożliwi mi wzięcie udziału w głosowaniach, które będą odbywały się w środę w Sejmie i wejście na salę sejmową - zaznaczył.

Dopytywany o to, czy chce szarpać się ze strażnikami w Sejmie, odpowiedział: "Ja się z nikim szarpać nie będę, ale przyjmuję do wiadomości to, że może być zastosowana wobec mnie przemoc fizyczna, nieakceptowalna".

Podkreślił, że nie jest skazany. - Nie jestem skazany prawomocnym wyrokiem sądu, to jest bezprawie, to jest rzecz niebywała, że lekceważy się decyzję prezydenta w tym zakresie, że lekceważy się podstawowe zasady, jakie powinny obowiązywać w naszym państwie - mówił Kamiński.

Na pytanie, czy będzie apelował do prezydenta, by ułaskawił go po raz drugi, odparł: "Nie ma takiej potrzeby ani tytułu. Pan prezydent w 2015 r. widząc, co się dzieje wokół tej sprawy, widząc, do jakich manipulacji dochodzi w sądzie, przeciął tę sprawę, przeciął ją skutecznie".

Mariusz Kamiński wejdzie do Sejmu? Marszałek Hołownia o 'jasnym statusie' byłego szefa CBA

Wąsik: Wracam do obowiązków! 10 stycznia w Sejmie!

Swój udział w najbliższym posiedzeniu zapowiedział również Maciej Wąsik. W opublikowanym w poniedziałek wpisie na portalu X polityk PiS nawiązał do pisma marszałka Hołowni skierowanego do niego 21 grudnia. "W piątek awizo, a dziś odebrałem pismo od Marszałka Hołowni z 21 XII. Zwraca się w nim, by do czasu rozstrzygnięcia odwołania do SN wstrzymać się od obowiązków poselskich. SN rozstrzygnął odwołanie na moją korzyść 4 stycznia. Zatem wracam do obowiązków! 10 stycznia w Sejmie!" - napisał polityk PiS, zamieszczając zdjęcie pisma datowanego na 21 grudnia ub.r., skierowanego do Wąsika przez marszałka Sejmu.

W załączonym do pisma dokumencie marszałek Sejmu informuje o przekazaniu Wąsikowi postanowienia o wygaszeniu mandatu posła, a także wzywa "do powstrzymania się od wykonywania praw i obowiązków wynikających ze sprawowania mandatu poselskiego, w szczególności powstrzymania się od głosowania na posiedzeniach Sejmu i jego organów" do terminu przewidzianego w Kodeksie wyborczym, a w przypadku złożenia odwołania do Sądu Najwyższego - do rozstrzygnięcia sprawy przez SN.

Chaos prawny. Konsultacje u prezydenta

W ubiegłą środę do Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych SN wpłynęły przekazane przez marszałka Sejmu Szymona Hołownię odwołania Macieja Wąsika i Mariusza Kamińskiego od decyzji marszałka o wygaszeniu im mandatów. W czwartek Izba Kontroli Nadzwyczajnej SN uchyliła postanowienie marszałka Sejmu o wygaszeniu mandatu Wąsika, a w piątek postanowienie marszałka Sejmu ws. stwierdzenia wygaśnięcia mandatu Kamińskiego.

Prezydent Andrzej Duda w piśmie do marszałka Sejmu wskazywał wcześniej, że na skutek zastosowania w 2015 r. prawa łaski wobec Kamińskiego i Wąsika, którzy byli wówczas skazani nieprawomocnie przez sąd pierwszej instancji, nie zachodzą przesłanki do stwierdzenia wygaśnięcia ich mandatów.

Dyrektor generalny Gabinetu Marszałka Sejmu Stanisław Zakroczymski powiedział w piątek w TVN24, że według jego wiedzy karty poselskie Kamińskiego i Wąsika nie działają. - Natomiast finalne decyzje odnośnie udziału panów posłów lub byłych posłów w najbliższym posiedzeniu (Sejmu) pan marszałek podejmie i ogłosi przed tym posiedzeniem - powiedział Zakroczymski. Najbliższe posiedzenie Sejmu zaplanowane jest w dniach 10-12 stycznia.

W poniedziałek marszałek Sejmu Szymon Hołownia rozpoczął konsultacje w sprawie Mariusza Kamińskiego oraz Macieja Wąsika; ma rozmawiać m.in. z szefem MS, Prokuratorem Generalnym Adamem Bodnarem, RPO Marcinem Wiąckiem oraz przewodniczącym PKW Sylwestrem Marciniakiem.

Także w poniedziałek prezydent Duda zaprosił na popołudnie na spotkanie w Pałacu Prezydenckim marszałka Hołownię. Rozmowa ma dotyczyć Kamińskiego i Wąsika.

Prezydent chce rozmawiać z Hołownią. Co usłyszy marszałek? Współpracowniczka Dudy wyjaśnia