Kamiński i Wąsik w prezydenckim ośrodku w Juracie? Policja ma brać pod uwagę "ekstremalny wariant"
Policja we wtorek 9 stycznia otrzymała z warszawskiego sądu rejonowego ws. doprowadzenia Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika do więzienia . Obaj prawomocnie skazani na dwa lata więzienia politycy PiS-u przed południem pojawili się w Pałacu Prezydenckim i cały czas tam przebywają. W krótkim oświadczeniu dla dziennikarzy powtórzyli, że nie uznają wyroku sądu, czują się niewinni, chcą brać udział w pracach Sejmu i zaplanowanej na czwartek manifestacji Prawa i Sprawiedliwości .
Tusk cytował Kodeks karny. To komentarz do przedłużającej się wizyty Kamińskiego i Wąsika u Dudy
Z ustaleń dziennikarzy Radia Zet Mariusza Gierszewskiego i Radosława Grucy wynika, że 'MSWiA analizuje, czy w sprawie zatrzymania Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika nie doszło do utrudniania postępowania przez przedstawicieli Kancelarii Prezydenta RP'. Ma chodzić o utrudnianie wykonania prawomocnych sankcji. Zgodnie z zapisami KK grozi za to od trzech miesięcy do pięciu lat pozbawienia wolności.
Dziennikarze ustali też, że funkcjonariusze policji zostali postawieni są w stan gotowości - w związku z przebywaniem Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika w Pałacu Prezydenckim. 'Informatorzy sugerują, że siły policyjne analizują ekstremalny wariant użycia prezydenckiego śmigłowca do przetransportowania polityków PiS' do ośrodka prezydenta w Juracie.
Kamiński i Wąsik chowają się u Dudy? 'To się w głowie nie mieści'