,
Obserwuj
Polityka

Kaczyński przed aresztem, gdzie są Kamiński z Wąsikiem. "Mamy pierwszych więźniów politycznych"

oprac. AS tokfm.pl
2 min. czytania
09.01.2024 23:10
Politycy PiS oraz zwolennicy partii Jarosława Kaczyńskiego zebrali się przed aresztem, do którego przewieziono Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika. - Mamy pierwszych więźniów politycznych po 1989 roku - mówił Jarosław Kaczyński.
|
|
fot. Paweł Marcinkiewicz/Agencja Wyborcza.pl

Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika zatrzymano wieczorem w Pałacu Prezydenckim. Politycy Prawa i Sprawiedliwości, którzy w grudniu zostali skazani na dwa lata więzienia, zostali przewiezieni do komendy policji przy ul. Grenadierów na warszawskim Grochowie. Późnym wieczorem trafili do aresztu śledczego.

Po zatrzymaniu polityków przed Pałacem Prezydenckim i komisariatem zaczęli się gromadzić politycy PiS i sympatycy tej partii.

Co czeka Kamińskiego i Wąsika w zakładzie karnym? 'Dwa widzenia w miesiącu'

Około 22 w grupie przed komisariatem pojawił się Jarosław Kaczyński. Ale wtedy nie było już tam zatrzymanych Kamińskiego i Wąsika. Jak relacjonuje "Wprost", najpierw prezes próbował dostać się do komisariatu, a potem pojechał przed areszt.

- Mamy pierwszych więźniów politycznych po 1989 roku. To jest bardzo smutne i niebywale wręcz skandaliczne. To są ludzie, których skazano za to, że walczyli z przestępczością. I to jest powód tej zemsty, takiej zaciekłości wobec nich mimo ułaskawienia prezydenta, mimo innych działań, mimo wyroku Sądu Najwyższego. Widziałem na Grenadierów wielu policjantów i policjantek. Kiedy wyjeżdżałem ze swojej spokojnej dzielnicy Żoliborz i widziałem wiele grup młodych, zakapturzonych ludzi, to pomyślane sobie, że ta policja powinna być tam. Żeby pilnować porządku, żeby nie były dokonywane różnego rodzaju przestępstwa. Ale jest tutaj, gdzie nie ma żadnej potrzeby, żeby była - mówił Jarosław Kaczyński do dziennikarzy.

Prezes PiS liczy, że w Polsce dojdzie do zmiany, "że ludzie, którzy doprowadzili do tego, biorą w tym wszystkim udział, poniosą bardzo daleko idące konsekwencje". - I że w Polsce w końcu po trzydziestu paru latach zwycięży sprawiedliwości - stwierdził.

Kamiński i Wąsik w areszcie śledczym

Wśród polityków, którzy zebrali się przed bramą aresztu, znaleźli się m.in. były minister edukacji Przemysław Czarnek, rzecznik PiS Rafał Bochenek, były wiceminister sprawiedliwości Michał Woś.

– Przychodzimy także z poczucia solidarności wobec kolegów. Tam nas nie wpuszczono, tu pewnie też nas nie wpuszczą, mimo że jesteśmy posłami i mamy prawo do kontroli poselskiej. A posłowie niedawnej opozycji, kiedy my byliśmy przy władzy, naprawdę w różnych momentach i w różnych miejscach chodzili, bardzo różnie się zachowując - mówił Kaczyński.

Wcześniej w TV Republika Kaczyński mówił, że 'marszałek Sejmu Szymon Hołownia nie może być spokojny'. Prezes PiS mówiąc o decyzjach Hołowni w sprawie Kamińskiego i Wasika (wygaszeniu ich mandatów po grudniowym wyroku sądu) powiedział, że marszałek 'łamie prawo, w tym konstytucję w sposób drastyczny i to będzie miało swoje daleko idące konsekwencje'. - Delikty konstytucyjne tutaj są zupełnie oczywiste - uważa Kaczyński.

Co, jeśli Sąd Najwyższy nie uzna ważności wyborów? 'To byłby już skandal'

Posłuchaj:

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>