,
Obserwuj
Polityka

Burzliwy początek obrad Sejmu. "Uwolnić posłów!". Hołownia zarządził przerwę

tokfm.pl
2 min. czytania
16.01.2024 11:00
Burzliwie rozpoczęły się obrady Sejmu. Szef klubu PiS Mariusz Błaszczak domagał się debaty dotyczącej "bezprawnego zatrzymania" Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika. Kiedy PiS zaczął skandować "Uwolnić posłów!" i nie reagował na pytania marszałka, Hołownia zdecydował o przerwie w obradach.
|
|
fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl

Sytuację w Sejmie zaogniała się wraz z wystąpieniem Mariusza Błaszczaka. Szef klubu PiS chciał rozszerzenia porządku obrad o punkt dotyczący "bezprawnego zatrzymania Kamińskiego i Wąsika", a także "zamachu w prokuraturze". Jak przekonywał, Kamiński i Wąsik "walczyli z korupcją i za to zostali uwięzieni".

- "Koalicjo 13 grudnia" mówicie, że miejsce przestępców jest w więzieniu. Chcę przypomnieć, że posłowie Kamiński i Wąsik całe swoje polityczne życie walczyli z korupcją. Oni zostali ukarani za walkę z korupcję, a wasi politycy za korupcję dostają nagrody - tak mówił o grudniowym wyroku sądu, w związku z którym Kamiński i Wasik trafili na dwa lata do więzienia. Politycy zostali skazani w związku z tzw. aferą gruntową.

- Gdzie jest Włodzimierz Karpiński, oskarżony o łapówkarstwo? W europarlamencie decyzją marszałka (Szymona) Hołowni. Gdzie jest Stanisław Gawłowski, Tomasz Grodzki, Roman Giertych, na których ciążą poważne zarzuty? W parlamencie. To po to wam przejęcie mediów, prokuratury i CBA, o bezkarność wam chodzi - stwierdził Błaszczak.

Poinformował o złożeniu pisma z "żądaniem podjęcia działań na rzecz umożliwienia wykonywania mandatów poselskich Mariuszowi Kamińskiemu i Maciejowi Wąsikowi". Dodał, że klub PiS skierował wniosek do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez marszałka Sejmu polegającego na przekroczeniu kompetencji. - Może to dlatego tak pospieszne dokonywane jest przejęcie prokuratury

Polityk PiS przywitał też siedzące na sejmowej galerii żony Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika. Posłowie opozycji zaczęli wówczas skandować: "Uwolnić posłów!"

Posłanki i posłowie PiS nie reagowali na pytania marszałka Sejmu. - Pytam po raz trzeci: czy zechcą państwo umożliwić prowadzenie obrad? - zapytał Hołownia, po czym zarządził 10-minutową przerwę. PiS nie przestał skandować. Zaintonowano hymn Polski, a potem politycy partii Jarosława Kaczyńskiego krzyczeli "Precz z komuną"

Po przerwie sytuacja się uspokoiła. Liderzy PiS i znaczna część członków klubu  wyszli z sali. Sejmową galerię opuściły też żony Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika.

Czeka nas 'kompletna małpiarnia' w Sejmie? 'Spodziewam się dzikich ekscesów'