,
Obserwuj
Polityka

Chciał "utłuc jakiegoś kaściaka", teraz będzie orzekał. Bohater afery hejterskiej wrócił do pracy

2 min. czytania
17.04.2024 14:02
Łukasz Piebiak, wiceminister sprawiedliwości w latach 2015-2019 oraz jeden z bohaterów tzw. afery hejterskiej od poniedziałku orzeka w Sądzie Rejonowym w Warszawie - poinformowała "Rzeczpospolita". "Zamierzam robić to co do mnie należy"- stwierdził w rozmowie z dziennikiem.
|
|
fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl

Łukasz Piebiak - jak przekazała 'Rz' - rozpoczął pracę w stołecznym sądzie rejonowym w poniedziałek. Jego powrót do orzekania to skutek decyzji Adama Bodnara. Przypomnijmy - minister sprawiedliwości w styczniu odwołał Piebiaka z podległego resortowi Instytutu Wymiaru Sprawiedliwości.

"Zamierzam robić to co do mnie należy, czyli sprawować wymiar sprawiedliwości na powierzonym mi odcinku. Nie wyobrażam sobie, by inne były oczekiwania moich przełożonych. Jako sędzia z 20-letnim stażem śmiem twierdzić, że merytorycznie poradzę sobie z orzekaniem w sądzie rejonowym" - skomentował sam zainteresowany.

Sędzia Łukasz Piebiak - jako jeden z najbliższych współpracowników Zbigniewa Ziobry, w latach 2015-2019 zajmował stanowisko wiceministra sprawiedliwości. Jego karierze w MS położyła kres tzw. hejterska.   

Kim jest Daria Brzezicka? Studentka w centrum politycznego skandalu

Łukasz Piebiak i afera hejterska

W sierpniu 2019 roku Onet ujawnił, że Łukasz Piebiak miał kontaktować się z kobietą o imieniu Emilia (prywatnie partnerką jednego z pracowników Krajowej Rady Sądownictwa), przy której udziale miała się odbywać zorganizowana akcja oczerniania sędziów, którzy sprzeciwiali się wdrażanym przez PiS zmianom w wymiarze sprawiedliwości. m.in. tych związanych ze Stowarzyszeniem Sędziów "Iustitia".

Kobieta, w porozumieniu z Piebiakiem, miała anonimowo rozsyłać kompromitujące materiały dotyczące życia prywatnego sędziego do mediów, wszystkich oddziałów Stowarzyszenia "Iustitia" oraz na jego prywatny adres domowy.

Piebiak prowadził ponadto grupę Kasta/Antykasta na komunikatorze WhatsApp, przeznaczonej dla prawników przychylnych Zjednoczonej Prawicy. Miał tam wydać jednemu z członków grupy polecenie, by "utłukł jakiegoś kaściaka", czyli sędziego krytycznego wobec PiS i Suwerennej Polsce.

Łukasz Piebiak zdementował doniesienia Onetu, po czym podał się do dymisji i udał się na dłuższy urlop zdrowotny. W czerwcu 2020 r. został delegował przez Zbigniewa Ziobrę do pracy w Instytucie Wymiaru Sprawiedliwości.

Posłuchaj:

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty 'taniej na zawsze'. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>