,
Obserwuj
Polityka

Romanowski zatrzymany, w PiS oburzenie. "Są ostatni do komentowania"

Aleksandra Gruszczyńska
2 min. czytania
15.07.2024 18:17
Poseł Suwerennej Polski Marcin Romanowski w piątek stracił immunitet, a w poniedziałek został zatrzymany przez ABW. Prawicowi politycy nie przestają jednak krytykować decyzji prokuratury. Piszą o skandalu i kpinie. - To element przywracania sprawiedliwości, nie było wyciągania o 6 rano z domu w piżamie - mówiła w TOK FM posłanka KO Dorota Łoboda.
|
|
fot. Jakub Orzechowski / Agencja Wyborcza.pl

W piątek Sejm zgodził się na uchylenie immunitetu posłowi Suwerennej Polski Marcinowi Romanowskiemu, a już w poniedziałek do akcji wkroczyło ABW. Funkcjonariusze zatrzymali Romanowskiego na wniosek Prokuratury Krajowej. Poseł i były wiceminister sprawiedliwości ma odpowiedzieć za nieprawidłowości w związku z wydatkowaniem pieniędzy z Funduszu Sprawiedliwości.

Romanowski ma usłyszeć aż 11 zarzutów. Teraz decyzję o ewentualnym aresztowaniu posła podejmie sąd.

Po zatrzymaniu Romanowskiego w sieci aż zawrzało.

W obronie posła stanęli jego koledzy z prawicy. Mateusz Morawiecki pisał w mediach społecznościowych, że zatrzymanie to 'działanie czysto polityczne, które zasługuje na pogardę'. A poseł PiS Sebastian Kaleta nazwał zatrzymanie "czystą pokazówką" i stwierdził, że Romanowski zapowiedział, że sam zgłosi się przed oblicze prokuratora.

Romanowski zatrzymany. Łoboda: PiS nie powinien zabierać głosu 

W ocenie posłanki KO Doroty Łobody w sprawie zatrzymania Romanowskiego PiS powinno milczeć. - Akurat oni nie powinni w ogóle zabierać głosu w tej sprawie. Nie odbyło się to ani o szóstej rano, ani w piżamie. Nie było siłowego wyciągania z domu przy płaczących dzieciach i żonach, a tak ABW działało za PiS - komentowała gościni "Wywiadu politycznego". 

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

Łoboda dodała, że "jest to element przywracania sprawiedliwości społecznej". 

- Osoby, które nadużywały władzy, na których ciążą poważne zarzuty, muszą za to odpowiedzieć. Inaczej nigdy nie wyjdziemy z pętli bardzo niskiego zaufania do instytucji państwa, a ono i tak nigdy nie było świetne. Natomiast po rządach PiS nie ma go wcale - podkreślała rozmówczyni Karoliny Lewickiej. 

'PiS gra głupa', czyli nowa taktyka partii Kaczyńskiego. Czy ktoś to kupuje?

Gościni TOK FM dodała także, że o winie zadecyduje sąd. - Od tego właśnie są sądy, by stwierdzić, czy doszło do popełnienia przestępstwa, czy nie - skwitowała Łoboda. 

Marcin Romanowski miał dopuścić się, zdaniem prokuratury, sprzeniewierzenia 110 milionów złotych. Były wiceminister sprawiedliwości jest czwartą osobą zatrzymaną w związku z aferą w Funduszu Sprawiedliwości.