Nowacka wbije szpile biskupom ws. religii w szkole. "To chodzi o pieniądze"
Minister edukacji została w czwartek zapytana w TVN24 o stanowisko Komisji Wychowania Katolickiego KEP, która sprzeciwiła się rozporządzeniu ministra edukacji zmieniającemu warunki i sposób organizowania nauki religii. Według komisji ministerstwo edukacji nie uwzględniło opinii i postulatów Kościołów i związków wyznaniowych.
W poniedziałkowym stanowisku komisja KEP napisała, że zmiany 'dotyczące łączenia klas są krzywdzące czy wręcz dyskryminujące'. Przewodniczący komisji bp Wojciech Osial stwierdził, że "naruszają one Prawo oświatowe i zasady pedagogiczne" i "wprowadzają poważne problemy w zakresie realizacji programu lekcji religii". Zwrócił uwagę, że "zmiany zostały wprowadzone bez wymaganego przez prawo porozumienia ze stroną kościelną".
Ostra odpowiedź Nowackiej
- Nie zostało skonsultowane? To przypominam panom biskupom, że ósme przykazanie mówi: nie mów fałszywego świadectwa - odparła Nowacka. Zaznaczyła, że w resorcie odbywały się spotkania.
Zapytywana, czy zatem Konferencja Episkopatu Polski kłamie, Nowacka odpowiedziała: "odbywały się spotkania w ministerstwie, więc te konsultacje były, co więcej, niektóre uwagi zgłoszone w trakcie spotkań zostały przez nas uwzględnione, ponieważ miały racjonalne podłoże".
O jedną kremówkę za daleko. 'Ulukrowana pamięć o Janie Pawle II się nie utrzyma'
Dodała, że "dyskryminujące jest to, że dla grup z jednego przedmiotu stosowane są kompletnie różne zasady niż z innych".
Wyjaśniła, że zgodnie z nową zasadą, gdy np. w klasie VII a i VII b na naukę religii zgłosi się więcej niż siedem osób, np. po osiem, dyrektorzy szkół będą mogli połączyć te klasy w jeden oddział zamiast tworzyć dwie osobne klasy do lekcji religii.
Członkowie komisji zachęcili też w stanowisku wszystkich wiernych do podejmowania działań ukazujących wartość lekcji religii w szkole. Poprosili o włączenie się w akcję "TAK dla religii w szkole" na rzecz obrony lekcji religii w szkole podjętą przez cztery tygodniki katolickie: "Niedzielę", "Gościa Niedzielnego", "Idziemy" i "Przewodnik Katolicki". Nowacka dopytywana, z czego według niej wynika "protest biskupów" i "prośba o protesty (...), o walkę o religię", odparła: "jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze, a tu chodzi o publiczne pieniądze". Dodała, że zależy jej na "przyjaznym, ale rozdziale Kościoła od państwa, bo szanuje ludzi wierzących".
Mniej religii w szkole. Posłanka poszłaby dalej. 'Religię powinien finansować Kościół, a nie my'
Religia w szkole po nowemu
Zgodnie z nowymi przepisami dyrektor szkoły (przedszkola) będzie mógł połączyć w grupę dzieci z oddziałów lub klas, w których na naukę religii zgłosiło się siedmioro lub więcej uczniów z osobami z oddziałów lub klas, w których na naukę religii zgłosiło się mniej niż siedmioro dzieci.
Rozporządzenie wprowadza jednocześnie zasadę, zgodnie z którą uczniów szkoły podstawowej można połączyć w grupę obejmującą: uczniów klas I–III albo klas IV–VI lub klas VII i VIII. W grupie międzyklasowej mogą być więc uczniowie np. z klasy I i III szkoły podstawowej, ale już nie z klasy II i V szkoły podstawowej.
Przepisy określają również maksymalną liczbę osób, które mogą uczestniczyć w zajęciach. Dla dzieci w przedszkolach i dla uczniów klas I–III szkół podstawowych wynosi ona 25, dla pozostałych uczniów we wszystkich typach szkół – 28. Rozporządzenie wchodzi w życie 1 września 2024 r.
Posłuchaj podcastu!