advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
,
Obserwuj
Polityka

"Propaganda szeptana przeciwko Beacie Szydło". O co idzie walka w PiS?. "Puściła cała struktura"

3 min. czytania
14.08.2024 06:34
Beata Szydło zwróciła się do kolegów z Prawa i Sprawiedliwości z zaskakującym apelem, na co szybko zareagował rzecznik partii. - Jest powiedzenie, że nie czytamy niezdementowanych depesz. Innymi słowy: jeżeli coś jest zdementowane, to znaczy, że być może jest prawdziwe - skomentował w TOK FM były senator Jan Maria Jackowski.
|
|
fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl

"Rzeczpospolita" poinformowała, że w Prawie i Sprawiedliwości trwają przygotowania do wyborów prezydenckich; ma dojść do reorganizacji, w wyniku której stanowiska mogą stracić obecni wiceprezesi: Beata Szydło i Antoni Macierewicz. W ub. tygodniu Wirtualna Polska pisała z kolei, że dla prezesa partii Jarosława Kaczyńskiego niedopuszczalna jest sytuacja, w której na sześciu wiceprezesów PiS aż trzech jest europosłami i pracuje w Brukseli oraz Strasburgu; do tego grona należą Joachim Brudziński, Mariusz Kamiński i Beata Szydło.

Plotki podsycił tylko Jacek Sasin, który we wtorek wieczorem poinformował PAP, że jesienią dojdzie do poważnych zmian.

- Na jesiennym kongresie PiS zapadną zmiany w statucie partii tak, aby stworzyć nową strukturę zarządzania z udziałem m.in. młodych polityków. Decyzję, kto wejdzie w skład nowych władz partii, podejmie niedługo po kongresie Rada Polityczna PiS - powiedział PAP Jacek Sasin, członek Komitetu Politycznego PiS.

Wiceszefowa PiS Beata Szydło, nawiązując do tych doniesień i publikacji, zwróciła się na platformie X do polityków swojej partii. "Jeśli tak bardzo nie chcecie mnie w kierownictwie PiS, to powiedzcie to publicznie, a nie biegajcie anonimowo szeptać dziennikarzom. Odwagi, Panowie!" - napisała.

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

Beata Szydło straci funkcję w PiS? "Nie czytamy niezdementowanych depesz"

Rzecznik PiS Rafał Bochenek zapewnił, że medialne doniesienia w tej sprawie są fałszywe. "W imieniu kierownictwa PiS pragnę zwrócić uwagę, że nikt nigdy nie stawiał sprawy usunięcia z funkcji wiceprezesów partii Beaty Szydło i Antoniego Macierewicza" - poinformował na platformie X. Ocenił też, że "wszelkie medialne publikacje w tej sprawie mają na celu kolejny raz uderzyć w PiS".

- Tak, ale jest też powiedzenie, że nie czytamy niezdementowanych depesz. Innymi słowy: jeżeli coś jest zdementowane, to znaczy, że być może jest prawdziwe. Dlatego w tej chwili tak bardzo bym się nie powoływał na te zaprzeczenia - skomentował Jan Maria Jackowski.

'W partii bulgocze'. Kto kandydatem PiS na prezydenta? 'Mam teorię spiskową'

Jego zdaniem PiS stoi teraz przed innym problemem. Ten polega na tym, że Jarosław Kaczyński stworzył system zarządzania Prawem i Sprawiedliwością, który opierał się na konfliktach w każdym okręgu. Były tam dwie albo trzy zwalczające się frakcje.

- Prezes, zgodnie z zasadą dziel i rządź, raz przyznawał rację jednemu, raz drugiemu. Raz jednego gratyfikował i fanty dawał, a raz karał - mówił były senator, podkreślając, że taka strategia była "dosyć wygodna". Choć, jak od razu zastrzegł, tylko do czasu.

- W sytuacji kryzysu, w jakim znalazł się PiS po wyborach październikowych, kiedy już nie ma straszaka, a lider partii nie wpływa na to, kto będzie prezesem spółki, puściła niejako cała struktura. Dały o sobie znać wszystkie wzajemne konflikty, animozje, spory. Przy czym wyrywanie sobie jeszcze resztek tego, co można wyrwać, powoduje, że PiS jest w defensywie - skwitował w TOK FM.

Jak mówił w TOK FM Jan Maria Jackowski, wpis Beaty Szydło świadczy przede wszystkim o jednym. - Propaganda szeptana przeciwko Beacie Szydło, która jest upowszechniana z kręgów wewnątrz PiS-owskich, najwyraźniej stanowi zapowiedź nowych planów politycznych byłej premier. A myślę tutaj o jej pozycji w strukturach partii - mówił były senator w "Wywiadzie politycznym".
Jak dodał, pokazuje to też, że jest ona kobietą odważną i kobietą czynu. - Dlatego postanowiła się (zmierzyć) z propagandą szeptaną, która zapewne ma urobić ucho prezesa - dodał w rozmowie z Karoliną Lewicką.
Podkreślił przy tym, że to o tyle istotne, o ile PiS ma "strukturę dworską". - Jest król, na dworze są różne koterie, różni faworyci i faworytki, którzy się zmieniają - dopowiedział.