advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
,
Obserwuj
Polityka

"Cień Kremla", "to nawet nie kapiszon". W sieci wrze po raporcie komisji ds. rosyjskich wpływów

jsx
2 min. czytania
30.10.2024 14:40
"Zdrajcy narodu", "na władzy PiS położył się cień Kremla" kontra "wielopoziomowa kompromitacja komisji" i "wielki żart" - tak politycy w sieci komentują ogłoszony dziś raport komisji ds. badania rosyjskich wpływów.
|
|
fot. Adam Burakowski/East News

W środę odbyła się konferencja komisji do spraw badania rosyjskich wpływów. Podsumowując jej działania po pierwszych czterech i pół miesiącach pracy, jej przewodniczący generał Jarosław Stróżyk w dużej mierze koncentrował się na destrukcji wcześniej istniejących struktur, rozmaitych zaniechaniach i marnowaniu funduszy, które miały miejsce podczas rządów PiS.

- W raporcie pojawiły się następujące zagadnienia: zdrada dyplomatyczna, finansowanie przez Polskę rosyjskich wpływów w USA, niszczenie potencjału polskich służb specjalnych, zaniechanie przygotowań rządu RP do skutków agresji Rosji na Ukrainę w 2022 roku - wyliczył.

Raport ws. rosyjskich wpływów w Polsce. W sieci zawrzało

Publikacja raportu wywołała poruszenie wśród polityków wszystkich opcji. "Zdrada dyplomatyczna. Tak kończy największy kłamca i szkodnik PiS!" - skomentował na X Michał Szczerba, europoseł Koalicji Obywatelskiej.

"Dziś widać czarno na białym, że na władzy PiS położył się cień Kremla. Raport rządowej komisji pozwala sądzić, że działalność Antoniego Macierewicza to wierzchołek góry lodowej. Wyjaśnienie i rozliczenie tej zdrady to polska racja stanu" - zaznaczył poseł KO Mariusz Witczak.

Jego kolega z sejmowych ław, Zbigniew Konwiński, stwierdził: "To jest nie do obrony. To jest po prostu zdrada".

"Dziś już jest jasne, że nie tylko są złodziejami, ale też zdrajcami narodu" - wtórował mu Dariusz Joński, również poseł KO.

Zdaniem ministra Krzysztofa Gawkowskiego, "Antoni Macierewicz nigdy nie chciał działać dla dobra Polski, naszej armii i bezpieczeństwa". "Zwłaszcza, w momencie kiedy mogliśmy przygotować się taktycznie na eskalację wojny na Ukrainie. Zdrada dyplomatyczna, brak kluczowych inwestycji dla bezpieczeństwa i straty milionów złotych. To skandal i skrajna nieodpowiedzialność, a wręcz działanie na szkodę państwa" - podnosił.

'To nawet nie kapiszon'

Druga strona sceny politycznej także oceniła konferencję Stróżyka. "Wielopoziomowa kompromitacja Komisji Stróżyka. Polityczne oceny, dowód na łamanie Zarządzenia powołującego Komisję, tezy i oceny merytorycznie słabe, a często nieweryfikowalne. Wycieczki polityczne. Cienizna. To nawet nie kapiszon. Spodziewałem się czegoś mocniejszego..." - wyznał doradca prezydenta Stanisław Żaryn.

Poseł Prawa i Sprawiedliwości Andrzej Śliwka nazwał natomiast raport "wielkim żartem".

Europoseł PiS Mariusz Kamiński przypominał, że za rządów jego partii rozwinięto kontrwywiad. "Jak generał Stróżyk chce szukać rosyjskich wpływów, niech zajmie się własnym środowiskiem" - skwitował.

"Szef kontrwywiadu wojskowego umoczony w brudną politykę wygaduje głupstwa i pomówienia o patriotach, którym zawdzięczamy niepodległość. Zleceniodawcy rechoczą z radości!" - ogłosił z kolei poseł PiS Piotr Gliński.

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>