Jacek Kurski i "twarde tematy". Dziennikarz o kampanii PiS: To będzie jazda bez trzymanki
Formalnie kampania przed wyborami prezydenckimi rozpocznie się 8 stycznia - tak zapowiedział niedawno marszałek Sejmu Szymon Hołownia. Mimo to kandydaci już organizują mniejsze spotkania z mieszkańcami i większe konwencje. Przykładem są chociażby eventy dwóch największych formacji z ostatniego weekendu. - W polskiej rzeczywistości ta 'prekampania' jest nielegalna, ale jak wiemy, nie ma za to żadnych sankcji - stwierdził w TOK FM Patryk Michalski z Wirtualnej Polski. Podkreślił, że do wyborów jest jeszcze mnóstwo czasu, dlatego politycy - jak mówił - będą stosować w swoich działaniach pewne 'stopniowanie'.
W tym 'stopniowaniu' ważnym terminem ma być Boże Narodzenie. Do tego czasu, jak wskazywał gość Karoliny Lewickiej - kandydaci będą chcieli zrobić 'dobre pierwsze wrażenie'. - I zakończyć mocnym akcentem tak, żeby przy wigilijnym stole narzucić tematy do dyskusji, zwrócić na siebie uwagę i spowodować, że przy świątecznych spotkaniach ta polityka będzie obecna - mówił Michalski.
Później, jak dodał, będzie moment wyciszenia. Styczeń - w opinii dziennikarza - będzie dość 'niemrawy' po to, by w lutym mocniej wystartować. - I później to napięcie będzie rosło z kolejnymi miesiącami, a w kwietniu to będzie już jazda bez trzymanki - przewidywał gość 'Wywiadu Politycznego' w TOK FM.
"Wróci polityka, którą znamy z najgorszych lat Kurskiego"
Michalski nawiązał do niedzielnej prezentacji Karola Nawrockiego jako kandydata PiS w wyborach prezydenckich. Zauważył, że szef IPN i cały PiS na razie pokazuje 'dość łagodny' przekaz - mówi o kandydacie obywatelskim i zakończeniu wojny polsko-polskiej. Jednak w opinii eksperta kwestią czasu jest, jak Prawo i Sprawiedliwość zacznie inicjować 'twarde tematy' i wróci 'polityka, którą znamy z najgorszych lat Jacka Kurskiego'.
Obajtek ostrzy sobie zębęby na TVN. Ale może obejść się smakiem. Faworyt Kaczyńskiego jest inny
Przy okazji dziennikarz WP przypomniał, że to właśnie Jacek Kurski i Adam Bielan stoją za przygotowaniem Karola Nawrockiego. - Nie najlepszym, jak widzieliśmy. Bo to [niedzielne] wystąpienie nie było najlepsze, natomiast ono nie będzie kluczowe. Karol Nawrocki ma jeszcze bardzo dużo czasu, żeby zmienić to pierwsze wrażenie - powiedział gość TOK FM.