,
Obserwuj
Polityka

Były szef ABW przed komisją: o Pegasusie dowiedziałem się z mediów

tokfm.pl/PAP
5 min. czytania
02.12.2024 11:40
- Szkodliwa jest teza o tym, że użycie Pegasusa w Polsce było nielegalne - powiedział przed komisją śledczą były szef ABW. Piotr Pogonowski został w poniedziałek rano zatrzymany i doprowadzony do Sejmu. Posiedzenie rozpoczęło się od awantury.
|
|
fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl

Piotr Pogonowski został w poniedziałek rano zatrzymany przez służby. Były szef Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego został doprowadzony do Sejmu, gdzie stanął przez komisję śledczą do spraw Pegasusa.

Posiedzenie rozpoczęło się od awantury. Posłowie PiS Mariusz Gosek oraz Marcin Przydacz zakłócali posiedzenie komisji udzielając wywiadów na sali. Zostali oni wykluczeni z prac komisji.

Co zeznaje Pogonowski?

Piotr Pogonowski powiedział w swobodnej części wypowiedzi, że komisja - zarówno jej przewodnicząca, jak i jej członkowie - przesądzili a priori, że użycie w Polsce Pegasusa, związane z prowadzeniem kontroli operacyjnej przez służby specjalne, było nielegalne. - Chciałem i chcę nadal, i to jest główny powód, dla którego wypowiadam się przed państwem, dać tej tezie stanowczy odpór, bo jest to teza szkodliwa. Szkodliwa dla Rzeczypospolitej, szkodliwa dla służb specjalnych i służb policyjnych, które tracą narzędzia pracy - powiedział.

Przypomniał też, że wcześniej trzykrotnie usprawiedliwiał swoją nieobecność na posiedzeniach komisji śledczej, powołując się na wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 10 września, zgodnie z którym komisja ta została powołana w sposób niekonstytucyjny.

- Trybunał Konstytucyjny wyraźnie podkreślił, że wyrok obowiązuje od chwili ogłoszenia na sali rozpraw przez skład trybunalski - zaznaczył.

- W tym momencie oczywiście jako osoba znająca prawo, przestrzegająca prawa skrupulatnie w działalności zawodowej, jak i prywatnej, usprawiedliwiłem swoją nieobecność, powołując się na fakt wydania wyroku przez Trybunał Konstytucyjny. Wyroku, który uniemożliwia zgodnie z prawem, legalne procedowanie przez komisję - dodał Pogonowski.

Były szef ABW zatrzymany. 'Boję się, że to nie jest koniec tej sprawy'

Pogonowski krytykuje komisję: narusza interes RP

- Sposób procedowania przez komisję, w którym ujawnia się informacje niejawne dotyczące form i metod prowadzenia pracy operacyjnej przez służby, narusza interes Rzeczypospolitej, narusza Kodeks karny, ponieważ są to informacje zawsze ściśle tajne - powiedział przed komisją Pogonowski.

Jego zdaniem nie można debatować przed kamerami o "kuchni pracy operacyjnej, form i metod prowadzenia tej pracy". - Dla mnie jako prawnika, profesora prawa, ale także jako funkcjonariusza, który przez lata starał się budować jakość funkcjonowania ABW jest to szczególnie dotkliwe, ponieważ żyjemy naprawdę w niebezpiecznych czasach; i oślepienie, i ogłuszenie służb na pewno nie podnosi poziomu bezpieczeństwa w Polsce - powiedział Pogonowski. Według niego rozluźnia to "reżim kontrwywiadowczy w Polsce".

Podkreślił, że to było głównym powodem, dla którego stawił przed komisją śledczą. - Chciałem to zrobić już we wrześniu, ale w międzyczasie Trybunał Konstytucyjny orzekł na temat legalności państwa komisji - zaznaczył jednocześnie. - Szanując konstytucję i orzeczenia trybunału, należy uznać, że komisja powołana w styczniu 2024 przestała funkcjonować - dodał.

Bodnar przygotowuje nowe przepisy ws. neosędziów. 'Musimy do tego doprowadzić'

Pogonowski: o Pegasusie dowiedziałem się z mediów

Marcin Bosacki (KO) pytał świadka komisji śledczej, kiedy po raz pierwszy dowiedział się o istnieniu systemu, który powszechnie znany jest Pegasusem, a w slangu służb zwany był również Jarvisem.

- O systemie Pegasus dowiedziałem się z mediów. O innych systemach dowiedziałem się w innym czasie, ale nie jest to informacja jawna - odpowiedział Pogonowski.

Odpowiadając na kolejne pytania, świadek powiedział też, że "to, co państwo nazywacie Pegasusem, ja tego nie obsługiwałem, mówię o ABW". - Inne nazwy, które tu padły - powiedzmy - są mi bardziej znane, ale tak jak powiedziałem, nie będę na posiedzeniu jawnym o tym mówił. Na niejawnym będę mówił, o ile będę zgodnie z prawem zwolniony z tajemnicy - zaznaczył.

Pogonowski: ABW kupiła wszystkie niezbędne systemy

Szefowa komisji śledczej Magdalena Sroka (PSL-TD) w sesji pytań nawiązywała do swobodnej wypowiedzi świadka, w której mówił, że służby powinny dysponować najnowocześniejszymi metodami walki z przestępczością. Pytała, dlaczego Agencja nie kupiła systemu Pegasus.

Świadek odparł, że pytanie porusza tematykę niejawną. - Ale abstrahując od tak zadanego pytania, mogę powiedzieć, że ABW zakupiła wszystkie niezbędne systemy, które gwarantowały jej skuteczną realizację swoich zadań, obowiązków - zeznał Pogonowski.

Na uwagę Sroki, że jednak Agencja nie kupiła Pegasusa, świadek odparł: "Ja nie wiem co to jest Pegasus". - W znaczeniu tym, które państwo nadają narzędziom dotyczącym kontroli operacyjnej (...) słowo "Pegasus" pojawiło się w przekazie medialnym. To jest znane mi z mediów - przekonywał.

Sroka próbowała też pytać, w jakich okolicznościach ABW nabyła wiedzę, o zakupie przez CBA systemu Pegasus, ale świadek zaznaczył, że pytanie dotyka kwestii niejawnych dlatego musi uchylić się od odpowiedzi ze względu na odpowiedzialność karną.

"Nie utrzymuję w ogóle kontaktu z posłami PiS"

Pogonowski mówił, że nie wie jakie narzędzie zostało zakupione od izraelskiej służby, "jaka jest jej charakterystyka i w jaki sposób było wkomponowane w system teleinformatyczny". - Nie mam takiej wiedzy, w znaczeniu, że ja nie wiem jak działa to wszystko, co zostało kupione czy być może zostało kupione. To są informacje niejawne, ja o nich nie będę publicznie mówił, debatował na temat tego czy ktoś coś kupił i ma - powiedział.

Pytany, czy jako szef ABW rozmawiał na temat programów operacyjnych używanych przez służby z prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim, świadek zaprzeczył. - O ile w ogóle spotkałem się z panem prezesem Kaczyńskim - dodał. Z kolei pytany, czy rozmawiał z politykami PiS o wezwaniu przed komisję, odparł, iż wydaje mu się, że nie. - Wiele osób wysłało mi SMS-y, w których podkreślały nielegalność tych wezwań po orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego - zeznał. Zastrzegł, że nikt mu nie zabraniał przyjścia na komisję ani nie sugerował, co ma zrobić. - Ja nie utrzymuję w ogóle kontaktu z posłami PiS - podkreślił.

Pogonowski przed komisją. Trzy próby

Wcześniej Pogonowski trzykrotnie nie stawił się przed komisją, powołując się na wrześniowy wyrok Trybunału Konstytucyjnego uznające prace komisji za niekonstytucyjne. Po zasięgnięciu opinii ekspertów prawnych, komisja stwierdziła, że sytuacja kwalifikuje się do zastosowania środków przymusu w postaci przymusowego doprowadzenia świadka, z czym zgodził się Sąd Okręgowy w Warszawie.

Szefowa komisji Magdalena Sroka (PSL-TD) wskazała w poniedziałek w rozmowie z PAP, że jest to "pierwsze zatrzymanie w historii tego Sejmu" i "nie jest to powód do radości". - Świadkowie niestawiający się na posiedzenie komisji niewątpliwie utrudniają jej pracę - powiedziała. Konsekwentnie będziemy zgodnie z prawem dążyć do przesłuchania każdego ze świadków - zaznaczyła.

Kim jest Piotr Pogonowski?

Piotr Pogonowski pełnił funkcję szefa ABW od 2016 do 2020 roku. Obecnie jest członkiem zarządu Narodowego Banku Polskiego, gdzie odpowiada za departamenty administracji, bezpieczeństwa oraz controllingu. W przeszłości był również dyrektorem gabinetu szefa Centralnego Biura Antykorupcyjnego Mariusza Kamińskiego oraz bezskutecznie kandydował do Sejmu z listy PiS w 2011 roku.

Obecnie Piotr Pogonowski jest też członkiem Zarządu NBP.

Dotychczas komisja ds. Pegasusa przesłuchała m.in.: byłego wicepremiera, prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, byłego wiceszefa MS, polityka Suwerennej Polski Michała Wosia, byłego dyrektora Departamentu Spraw Rodzinnych i Nieletnich w Ministerstwie Sprawiedliwości Mikołaja Pawlaka oraz innych pracowników resortu sprawiedliwości. Przed komisją zeznawali też podsłuchiwani Pegasusem: prokurator Ewa Wrzosek, b. prezydent Sopotu Jacek Karnowski, europoseł KO Krzysztof Brejza.

Pegasus to system, który został stworzony przez izraelską firmę NSO Group do walki z terroryzmem i zorganizowaną przestępczością. Przy pomocy Pegasusa można nie tylko podsłuchiwać rozmowy z zainfekowanego smartfona, ale też uzyskać dostęp do przechowywanych w nim innych danych, np. e-maili, zdjęć czy nagrań wideo oraz kamer i mikrofonów.