,
Obserwuj
Polityka

"Przebieg według planu Ziobry i PiS". Komentarze po sejmowym powrocie byłego ministra sprawiedliwości

oprac. AS tokfm.pl
2 min. czytania
03.12.2024 21:45
Wtorek był dniem sejmowego come backu Zbigniewa Ziobry. Były minister sprawiedliwości po miesiącach nieobecności pojawił się na obradach komisji regulaminowej. Spóźniony. "Spóźnienie Zbigniewa Ziobry to wyreżyserowany spektakl. Chciał okazać lekceważenie komisji" - oceniła Dominika Wielowieyska.
|
|
fot. Źródło: Jacek Domiński/REPORTER

Sejmowa komisja regulaminowa we wtorek wieczorem głosowała ws. wniosku o doprowadzenie Zbigniewa Ziobry na przesłuchanie przed sejmową komisją śledczą do spraw Pegasusa. Były minister sprawiedliwości był wzywany czterokrotnie, ale nie pojawił się na przesłuchaniu. Przewodniczący komisji Jarosław Urbaniak poinformował, że komisja regulaminowa przedłoży Sejmowi propozycję przyjęcia wniosku komisji śledczej ds. Pegasusa o wyrażenie zgody na zatrzymanie i doprowadzenie posła PiS Zbigniewa Ziobry. Za wnioskiem głosowało dziewięcioro posłów, a pięć osób było przeciw.

Ziobro wrócił do Sejmu. Na swoich warunkach

"Przebieg posiedzenia komisji regulaminowej dokładnie wg planu Z. Ziobry i PiS" - tak kilkugodzinne obrady podsumowała Kamila Biedrzycka. Dziennikarka, która w TVP Info prowadzi program "Woronicza 17", we wpisie w mediach społecznościowych dodała, że były minister był "w świetnej formie|. "Choć bieganie po dworze w samym garniturze nie jest zbyt roztropne w takiej sytuacji zdrowotnej" - oceniła.

Wtorkowe obrady komisji regulaminowej zaczęły się bez Zbigniewa Ziobry. Posłowie Prawa i Sprawiedliwości złożyli wniosek o przerwę, bo - jak mówili - Ziobro utknął w korkach. Obrad nie przerwano, a były minister sprawiedliwości uśmiechnięty wszedł na salę 20 minut po rozpoczęciu posiedzenia.

Powrót Ziobry. W PiS wcale się nie cieszą? 'Partia bywa bezwzględna'

"Spóźnienie Zbigniewa Ziobry to wyreżyserowany spektakl. Były minister wkroczył uśmiechnięty, zadowolony. Zaplanowana pokazówka. Ziobro chciał okazać lekceważenie komisji sejmowej i instytucji państwa. Pytanie, czy państwo polskie będzie to tolerować" - komentowała dziennikarka "Gazety Wyborczej" Dominika Wielowieyska, która od lat współpracuje z Radiem TOK FM.

Zbigniew Ziobro kontra sejmowa komisja

Nim Zbigniew Ziobro zagrał głos, wysłuchaliśmy jednego z jego najbliższych współpracowników, czyli Marcina Warchoła. Były wiceminister sprawiedliwości atakował komisję śledczą ds. Pegasusa, przypominając decyzję Trybunału Konstytucyjnego, którym kierowała Julia Przyłębska. Warchoł wielokrotnie powtarzał, że decyzje TK są ostateczne. Stwierdził też, że "zgoda na odebranie immunitetu Zbigniewowi Ziobrze będzie zgodą na kontrolę sądów przez polityków".

"Podsumuję dla Was wypowiedzi Pana Warchoła: "ja uważam". Takie argumenty przedstawił w obronie Pana Ziobry" - napisał na portalu X dziennikarz TOK FM Maciej Głogowski.

Z kolei wicenaczelny "Gazety Wyborczej" Bartosz Wieliński dosadnie podsumował wystąpienie Zbigniewa Ziobry. "Ziobro, który przyłożył rękę do represjonowania opozycji, dziś twierdzi, że pada ofiarą represji, które porównuje do czasów PRL. Facet upadł na głowę" - ocenił dziennikarz.

Posłuchaj:

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>