Tragedia na warszawskiej Woli. Będą zmiany w kontrolowaniu kierowców
- Gawkowski podał, że CEPiK zostanie zmodyfikowana tak, aby weryfikacja pracujących dla przedsiębiorców kierowców mogła być wykonywana codziennie.
- Dane zostaną udostępnione zarówno firmom transportowym, jak i pośrednikom przy przewozie.
- W tej sprawie nie będzie możliwości oszukania państwa - zapowiada Gawkowski.
- To reakcja na wypadek, do którego doszło na warszawskiej Woli. Kierowca-kurier śmiertelnie potrącił tam na pasach 14-latka i uciekł. Mężczyzna miał sądowy zakaz prowadzenia pojazdów.
Wicepremier przekazał, że na stronie ministerstwa ukażą się informacje, w jaki sposób proces ten zostanie zautomatyzowany i jak przedsiębiorca będzie mógł w sposób łatwy sprawdzić codziennie, czy jego pracownik ma uprawnienia.
Powiedział, że, że Centralna Ewidencja Pojazdów i Kierowców (CEPiK) zostanie zmodyfikowana tak, aby weryfikacja pracujących dla przedsiębiorców kierowców mogła być wykonywana codziennie. Zapewnił, że resort udostępni przedsiębiorcom odpowiednie do tego narzędzia. Zaznaczył, że będzie to wymagało współpracy z firmami, które oprócz zgłoszenia się do Centralnego Ośrodka Informatyki CEPiK-u, będą z tych danych korzystały.
Podkreślił, że resort ogłasza zmiany we wtorek chociaż prace nad modyfikacją CEPiK-u trwają od miesięcy. Podał, że co roku do CEPiK-u spływa około 25-30 mln zapytań od firm i instytucji publicznych, co pokazuje, że one z tych danych korzystają.
'Tragedia w Warszawie. Wiceminister reaguje na apel szefa InPostu i zapowiada zmiany'
- W tej sprawie nie będzie możliwości oszukania państwa. W tej sprawie państwo będzie mocne jak pięść. Przy współpracy z prokuraturą, policją, służbami specjalnymi będziemy to prawo egzekwować - podkreślił Gawkowski.
Zaznaczył, że dane zostaną udostępnione zarówno firmom transportowym, jak i pośrednikom przy przewozie. Podkreślił, że są to zmiany wprowadzona szczególnie dla dużych firm, bo małe, zatrudniające kilku kierowców, mogą to robić już teraz.
- Przedsiębiorstwa dostaną od nas wtyczkę do systemu, który będzie w czasie rzeczywistym monitorował i dawał wiedzę. Wystarczy "zaszyć" sobie w swoim systemie informację o alercie. Dzisiaj przygotowanie takiego zmiany programowej trwa kilkadziesiąt minut - powiedział Gawkowski.
Zapewnił, że pracodawca dostanie spersonalizowaną informację o pracownikach, który z nich ma, a który nie ma uprawnień. Podkreślił też, że wprowadzane zmiany nie wymagają zmian w ustawie.
Wprowadzone zmiany to reakcja ministerstwa na wypadek, do którego doszło w piątek na warszawskiej Woli. Kierowca-kurier śmiertelnie potrącił tam na pasach 14-latka i uciekł. Mężczyzna miał sądowy zakaz prowadzenia pojazdów.
Tragedia na warszawskiej Woli
To reakcja ministerstwa na wypadek, do którego doszło w piątek na warszawskiej Woli. Kierowca-kurier śmiertelnie potrącił tam na pasach 14-latka i uciekł. Mężczyzna miał sądowy zakaz prowadzenia pojazdów.
Andrzej K. usłyszał dwa zarzuty. - Pierwszy dotyczy spowodowania śmiertelnego wypadku w ruchu drogowym, powiązanego z ucieczką z miejsca zdarzenia. (...) Drugi z tych czynów, to naruszenie zakazu prowadzenia pojazdów w ruchu lądowym - wyjaśnił rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie Piotr Skiba.
We wtorek (7 stycznia) sąd zdecydował trzymiesięcznym areszcie dla Andrzeja K.
Portal brd24.pl ustalił, że kierowca pracował dla firmy kurierskiej UPS. Firma potwierdziła, że był to pracownik ich podwykonawcy.
'Dopisać ich do listy'. To załatwi piratów z zakazami? Ma radykalny pomysł
W pierwszych godzinach po tragedii niektóre media podały, że bus, którym podróżował sprawca to furgonetka InPostu.
Te informacje zdementowała prokuratura oraz prezes i założyciel InPostu Rafał Brzoska.
Brzoska w swoim wpisie zaapelował do ministra cyfryzacji Krzysztofa Gawkowskiego oraz ministra spraw wewnętrznych Tomasza Siemoniaka o "umożliwienie wszystkim pracodawcom możliwości szybkiej weryfikacji każdego z kierowców zatrudnianych przez firmy transportowe i logistyczne".
Internauci w odpowiedzi wskazali Brzosce, że taka możliwość już istnieje, za pośrednictwem serwisu mObywatel. Prezes InPost przyznał, że zna to rozwiązanie. "Pełna zgoda, (...) ale w sytuacji gdy np. w peaku świątecznym prawie 15 000 osób (tyle pracowało w szczycie paczkowym przy dostawach) trzeba sprawdzić, jest to niemożliwe - jeśli byłaby możliwość sprawdzania np. po API i generowanie takiego raportu co rano - temat rozwiązany..." - napisał Rafał Brzoska.