Prezes InPostu odpowiada na "kłamliwe zarzuty" ws. tragedii na warszawskiej Woli
- W piątek na oznakowanym przejściu dla pieszych na skrzyżowaniu ulic Ordona i Jana Kazimierza w Warszawie doszło do śmiertelnego potrącenia 14-latka. Kierowca uciekł z miejsca zdarzenia, został zatrzymany następnego dnia;
- 43-letni kurier Andrzej K. usłyszał zarzuty, we wtorek zostanie ogłoszona decyzja ws. jego tymczasowego aresztu;
- Tuż po wypadku pojawiły się informacje, że biały bus, którym kierował sprawca, to furgonetka InPostu. Prokuratura oraz założyciel i prezes InPostu Rafał Brzoska zaprzeczyli tym doniesieniom;
- Andrzej K. w chwili wypadku miał zakaz prowadzenia pojazdów. Brzoska we wpisie na portalu X zaapelował do Ministerstwa Cyfryzacji oraz MSWIA o stworzenie systemu umożliwiającego weryfikację kierowców;
- Internauci przypomnieli Brzosce, że taką możliwość oferuje MObywatel.
Do wypadku doszło w piątek około godz. 17.15 na warszawskiej Woli. 14-letni chłopiec przechodzący oznakowanym przejściem dla pieszych na skrzyżowaniu ulic Ordona i Jana Kazimierza został potrącony przez kierowcę białego busa. Mężczyzna nie udzielił poszkodowanemu pomocy i uciekł z miejsca zdarzenia. Nastolatek został przewieziony do szpitala, jednak nie udało się go uratować.
Kierowcę busa - 43-letniego kuriera Andrzeja K. - zatrzymano w sobotę późnym wieczorem. Mężczyzna usłyszał dwa zarzuty - spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym i ucieczki z miejsca zdarzenia, za co grozi kara od 5 do 20 lat więzienia. We wtorek ma zostać ogłoszona decyzja w sprawie jego tymczasowego aresztu.
Andrzej K. miał zakaz prowadzenia pojazdów. Dla kogo pracował?
W pierwszych godzinach po tragedii niektóre media podały, że bus, którym podróżował sprawca to furgonetka InPostu. Te informacje zdementowała prokuratura oraz prezes i założyciel InPostu Rafał Brzoska.
"Chcę jednoznacznie i dobitnie zdementować nieprawdziwe doniesienia - kierowca podejrzewany o spowodowanie tego wypadku nie był związany z @InPostPL, ale z konkurencyjną firmą kurierską. Niestety, zauważam, że te kłamliwe zarzuty były skierowane z premedytacją, ponieważ pochodzą ze środowisk, które już wcześniej wielokrotnie i bezpodstawnie krytykowały naszą firmę" - napisał Brzoska na portalu X.
Weryfikacja kierowców w firmach kurierskich. Brzoska zaapelował do ministrów
Nie wiadomo, czy firma zatrudniająca Andrzeja K. wiedziała o tym, że jej pracownik ma zakaz prowadzenia pojazdów. Rafał Brzoska w swoim wpisie zaapelował do ministra cyfryzacji Krzysztofa Gawkowskiego oraz ministra spraw wewnętrznych Tomasza Siemoniaka o "umożliwienie wszystkim pracodawcom możliwości szybkiej weryfikacji każdego z kierowców zatrudnianych przez firmy transportowe i logistyczne".
Internauci w odpowiedzi wskazali Brzosce, że taka możliwość już istnieje, za pośrednictwem serwisu mObywatel. Prezes InPost przyznał, że zna to rozwiązanie. "Pełna zgoda, (...) ale w sytuacji gdy np. w peaku świątecznym prawie 15 000 osób (tyle pracowało w szczycie paczkowym przy dostawach) trzeba sprawdzić, jest to niemożliwe - jeśli byłaby możliwość sprawdzania np. po API i generowanie takiego raportu co rano - temat rozwiązany..." - napisał Rafał Brzoska.
Wątpliwość prezesa InPostu rozwiał Jakub Burdziński z firmy Relobus Transport Polska organizującej przewozy autobusowe. "Bez API też się da. Od dłuższego czasu odpytujemy bazę codziennie o ok. 700 osób" - zapewnił, cytowany przez "Gazetę Wyborczą".
Posłuchaj:
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>