,
Obserwuj
Polityka

Kłopoty wiceministra Andrzeja Szejny. Rzecznik MSZ zabrał głos

oprac. AS tokfm.pl
3 min. czytania
25.03.2025 21:27
Procedura weryfikowania wiceministra SZ Andrzeja Szejny przez służby jest przeprowadzana standardowo - podkreślił rzecznik MSZ Paweł Wroński. Zaznaczył, że - zgodnie z nią - Szejna przeszedł tzw. wirówkę, czyli został wstępnie sprawdzony przez służby. Przekazał też, że od wtorku Szejna jest na urlopie.
|
|
fot. Źródło: Filip Naumienko/REPORTER

 

  • Wiceminister spraw zagranicznych Andrzej Szejna poinformował we wtorek, że mierzył się z chorobą alkoholową. Oświadczenie polityka Nowej Lewicy to odpowiedź na publikacje mediów i relacje współpracowników na temat nadużywania alkoholu oraz niejasności dotyczących rozliczania kilometrówek;
  • Premier Tusk zasugerował, by Andrzej Szejna poszedł na urlop do czasu wyjaśnienia sprawy;
  • Resort dyplomacji zabrał głos ws. doniesień "Rzeczpospolitej" w sprawie Szejny. Dziennik przekazał, że wiceminister nie został zweryfikowany przez Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, a czasowy dostęp do dokumentów ściśle tajnych wydał mu szef MSZ Radosław Sikorski.

 

"Informuję, że zmierzyłem się z problemem nadużywania alkoholu. Dzięki wsparciu rodziny, przyjaciół, a w szczególności dr. Bohdana Woronowicza i dr Doroty Woronowicz oraz zespołu terapeutów odzyskałem kontrolę nad zdrowiem" - poinformował w mediach społecznościowych wiceminister spraw zagranicznych Andrzej Szejna. Polityk zapewnił też, że kilometrówki były rozliczone prawidłowo "i zaakceptowane przez Kancelarię Sejmu RP". Wtorkowe oświadczenie Szejny to reakcja na informacje ujawnione przez media oraz relacje polityków Nowej Lewicy.

Wtorkowa "Rzeczpospolita" podała, że Szejna nie został zweryfikowany przez ABW, a czasowy dostęp do dokumentów ściśle tajnych wydał mu szef MSZ Radosław Sikorski. Rzecznik MSZ podkreślił w rozmowie z PAP, że Szejna - jako poseł - od początku miał pewne uprawnienia, jeśli chodzi o dostęp do informacji niejawnych. Potem - podkreślił Paweł Wroński - w momencie, gdy zdecydowano, że Szejna zostanie wiceszefem resortu dyplomacji, przeszedł tzw. wirówkę, czyli został wstępnie sprawdzony przez służby.

- Złożona przez Szejnę ankieta bezpieczeństwa obecnie jest sprawdzana w ABW; wiceminister złożył ją, by uzyskać dostęp do informacji niejawnych o wyższej klauzuli tajności - mówił Wroński.

Kłopoty wiceministra Andrzeja Szejny. Głos zabrał MSZ

Rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych wskazywał, że według procedury, aby wiceminister mógł mieć poświadczenie bezpieczeństwa upoważniające do dostępu do informacji niejawnych o wyższych klauzulach tajności, składa w ABW właśnie taką szczegółową ankietę bezpieczeństwa - w ramach której jest zobowiązany szczegółowo odpowiedzieć na wiele pytań i udzielić informacji, dotyczących także kwestii używek i nałogów - oraz wniosek o dostęp do informacji tajnych wyższego klauzulowania: "ściśle tajne" oraz "NATO Cosmic Top Secret" i "EU Top Secret".

Takie postępowanie zostało - według Wrońskiego - wszczęte przez służby wobec Szejny w lutym ubiegłego roku. Rzecznik MSZ zaznaczył, że to sprawdzenie standardowo trwa długo, dlatego Szejna na podstawie ustawy o ochronie informacji niejawnych dostał zgodę od ministra spraw zagranicznych na udostępnienie mu informacji niejawnych o klauzuli "ściśle tajne" do czasu zakończenia postępowania sprawdzającego.

Według rzecznika MSZ to postępowanie nadal trwa i nie jest to nadzwyczajna sytuacja. Wroński zastrzegł, że nie jest tak, że Szejna miał dotąd nieograniczony dostęp do najbardziej tajnych informacji. Podkreślił, że to minister spraw zagranicznych decydował, czy dostęp do danych informacji należy lub nie należy do kompetencji Szejny. Dodał, że nie było wówczas informacji o tym, że Szejna ma problemy z alkoholem. Wroński zaznaczył też, że usłyszał we wtorek od Szejny, że jest on już na urlopie do czasu wyjaśnienia sprawy.

Andrzej Szejna na urlopie

We wtorek premier Donald Tusk poprosił ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego o urlopowanie Szejny oraz "pilne wyjaśnienie sprawy w każdym aspekcie". Dodał, że nie chodzi o "kłopoty zdrowotne", ale "inne wątki", które pojawiły się w związku z wiceministrem.

Tusk reaguje w sprawie Andrzeja Szejny. Skierował prośbę do szefa MSZ

W ostatnich tygodniach media informowały o problemach Szejny z alkoholem oraz prokuratorskim postępowaniu w sprawie nieprawidłowości przy rozliczaniu tzw. kilometrówek - czyli rozliczaniu wyjazdów prywatnym samochodem w celach służbowych. We wtorek wiceminister odniósł się do zarzutów w krótkim oświadczeniu, informując, że "zmierzył się z problemem nadużywania alkoholu" i odzyskał kontrolę nad zdrowiem. Szejna zapewnił również o prawidłowym rozliczaniu tzw. kilometrówek.

Jeszcze przed posiedzeniem rządu rzecznik MSZ informował PAP, że minister Sikorski rozmawiał z Szejną i otrzymał zapewnienie, że wiceminister skutecznie walczy z nałogiem. O nadużywaniu alkoholu przez wiceministra i sprawie tzw. kilometrówek pisała niedawno "Gazeta Wyborcza" w materiale, w którym wypowiadają się m.in. b. współpracownicy Szejny z jego biura poselskiego. Ponadto Prokuratura Rejonowa Kielce-Zachód prowadzi postępowanie dotyczące biura poselskiego i tzw. kilometrówek jednego z posłów IX (2019-2023) i X kadencji i - jak podała "GW" chodzi właśnie o Szejnę. W okresie, którego dotyczy zawiadomienie, Szejna miał otrzymać 122 tys. zł.

Posłuchaj: