,
Obserwuj
Polityka

Gest z flagą to nie pomysł Biejat? "Uczestnicy mieli telefony"

2 min. czytania
14.04.2025 18:19
- Większość tych osób wpadła tam w biegu i mieli przy sobie telefony, używali ich w trakcie - powiedziała szefowa sztabu Magdaleny Biejat Anna Górska. Komentowała doniesienia o tym, że to sztabowcy mieli podpowiedzieć kandydatce Lewicy zabranie tęczowej flagi od Rafała Trzaskowskiego na debacie w Końskich.
|
|
fot. Jacek Marczewski / Agencja Wyborcza.pl
  • Na debacie w Końskich Rafał Trzaskowski zdjął z pulpitu tęczową flagę, którą postawił mu tam kandydat PiS Karol Nawrocki;
  • Magdalena Biejat później zabrała ją od niego i postawiła na swoim pulpicie, mówiąc, że się jej nie wstydzi;
  • Ten gest to nie pomysł kandydatki Lewicy? - Większość osób wpadła tam w biegu i mieli przy sobie telefony, używali ich w trakcie - odpowiadała w TOK FM szefowa sztabu Magdaleny Biejat Anna Górska.

Podczas piątkowej debaty prezydenckiej w Końskich kandydat PiS Karol Nawrocki postawił tęczową flagę, symbolizującą prawa społeczności LGBT+ na pulpicie kandydata KO Rafała Trzaskowskiego, mówiąc, że ten "ostatnio ucieka od tej symboliki". Trzaskowski schował flagę pod pulpitem i postawił ją na podłodze, a następnie kandydatka Lewicy Magdalena Biejat wzięła ją od niego i postawiła na swoim pulpicie. - Ja się jej nie wstydzę - zaznaczyła.

Jak mówiła po debacie dziennikarka TVN24 Maja Wójcikowska, to sztabowcy mieli podpowiedzieć kandydatce Lewicy taką reakcję. Biejat miała dostać wiadomość o tym na telefon, który miała przy sobie. - Nic nie wiem na ten temat. Oglądałam, to co się wydarzyło na ekranie telewizora - mówiła w "Wywiadzie Politycznym" w TOK FM szefowa sztabu Magdaleny Biejat Anna Górska. - Większość tych osób wpadła tam w biegu i mieli przy sobie telefony, używali ich w trakcie - dodała gościni Karoliny Lewickiej. 

"Magdalena Biejat zawsze reagowała w ten sposób"

Dopytywana przez prowadzącą audycję, czy ten gest był "autorski czy podpowiedziany", odparła: "Nie mam wątpliwości, że Magdalena Biejat zawsze reagowała w ten sposób i to była reakcja dla niej absolutnie naturalna". - Kiedy ludzie byli aresztowani na ulicach, choćby za to, że szli z tęczową torbą, to przecież Magdalena Biejat i wiele innych posłanek Lewicy i nie tylko, biegli pod komisariaty, żeby ratować tych ludzi i tak samo zareagowała w tej sytuacji - mówiła. 

Jak zaznaczyła Górska, "dostaliśmy mnóstwo wiadomości od społeczności LGBT, że (Magdalena Biejat) podniosła ich z podłogi".