,
Obserwuj
Polityka

Karol Nawrocki nie chce pozwać Szymona Hołowni. "Bardzo mnie to dziwi"

3 min. czytania
13.05.2025 13:19
Miał być pozew, ale szybko okazało się, że Karol Nawrocki nie pójdzie do sądu w sprawie słow Szymona Hołowni. - Jeżeli nie ma nic do ukrycia, to powinien skorzystać z ostatniej szansy, bo tryb wyborczy to jest tryb szybkiego rozstrzygnięcia - komentował w TOK FM szef sztabu wyborczego Szymona Hołowni - Jacek Cichocki.
|
|
fot. Robert Kowalewski / Agencja Wyborcza.pl
  • "Karol Nawrocki jest kłamcą, skłamał w akcie notarialnym" - powiedział Szymon Hołownia podczas poniedziałkowej debaty w TVP. Marszałek Sejmu dodał, że jeśli Nawrocki nie ma sobie nic do zarzucenia ws. mieszkania, które należało do Jerzego Ż., to może złożyć pozew w sądzie;
  • Nawrocki najpierw zapowiedział, że pozwie Hołownię, ale po zakończeniu debaty spuścił z tonu i o pozwie już nie mówił;
  • "Jeżeli nie ma nic do ukrycia, to powinien skorzystać z ostatniej szansy" - komentował w TOK FM szef sztabu Hołowni - Jacek Cichocki.

Kandydat Trzeciej Drogi Szymon Hołownia na poniedziałkowej debacie prezydenckiej nazwał Karola Nawrockiego "kłamcą". Zdaniem marszałka Sejmu Nawrocki "ukrywa przekręty" w sprawie kawalerki w Gdańsku. Kandydat PiS przez chwilę mówił o pozwie przeciwko Hołowni, ale po zakończeniu debaty powiedział, że nie podejmie kroków prawnych, bo "na razie nie ma czasu na pozwy".

- To mnie bardzo dziwi. Jeżeli nie ma nic do ukrycia, to powinien skorzystać z ostatniej szansy, bo tryb wyborczy to jest tryb szybkiego rozstrzygnięcia sprawy - komentował w "Poranku Radia TOK FM" Jacek Cichocki, szef sztabu Szymona Hołowni.

Podkreślał, że "sprawa kawalerki jest sprawą fundamentalną". - To jest kwestia tego, czy ktoś mówi prawdę, czy kłamie. A mówimy o kandydacie na prezydenta, który realnie wciąż ma szansę nim zostać - mówił gość Macieja Kluczki. Dodał, że to "dla wyborców PiS jest naprawdę ważne". - To są ludzie honoru, często ludzie starsi. Oni teraz będą rozważać, czy chcą powierzyć Polskę w ręce człowieka, który cały czas coś ukrywa i chachmęci - podkreślił Cichocki.

Najnowszy sondaż Radia Zet pokazał, że według ponad 70 procent ankietowanych sprawa mieszkania zaszkodzi Nawrockiemu. - To pokazuje rozsądek polskich wyborców. Karol Nawrocki nie jest w stanie wytłumaczyć sytuacji i zmienia zeznania - skomentował Cichocki. - Dlatego wydaje mi się, że dezawuowanie przez sztab Nawrockiego tego wezwania Szymona Hołowni do powiedzenia prawdy jest bardzo nie na miejscu - ocenił gość TOK FM.

"Chyba mają głęboki kryzys w Moskwie"

Maciej Kluczka pytał swojego rozmówcę o Macieja Maciaka. Podczas poniedziałkowej debaty kandydat znowu zwrócił uwagę prorosyjskimi poglądami. Maciak Krzysztofowi Stanowskiemu, który mówił o zbiórkach pieniędzy na chore dzieci, poradził, aby wysłał je do Rosji. Twierdził też, że z państwowej stacji Russia Today "można się więcej dowiedzieć niż w Polsacie". A na jednej z poprzednich debat oświadczył z kolei, że "podziwia Władimira Putina". 

- Jestem przekonany, że kontrwywiad patrzy na to z uwagą - powiedział Jacek Cichocki. Jego zdaniem jednak "jeżeliby służby rosyjskie obstawiały takiego kandydata jak pan Maciak, to chyba mają głęboki kryzys w Moskwie". Stwierdzenie o oglądaniu propagandowej kremlowskiej telewizji nazwał "kabaretem".

Debata pokazała, co PiS szykuje na drugą turę. 'Będzie brutalnie'

Według szefa sztabu Szymona Hołowni trzeba zmienić system zbierania podpisów poparcia, aby uniknąć takich kandydatów, jak Maciej Maciak. Mówił, że należy "wprowadzić mechanizm elektroniczny, tak żebyśmy przez mObywatela mogli popierać kandydatów na prezydenta". Dzięki temu tożsamość każdej osoby miałaby być automatycznie weryfikowana. 

- Wtedy wyeliminujemy te wszystkie dziwne historie - przekonywał. I zaznaczył, że również tradycyjną papierową formę, która obowiązuje obecnie, powinno się "wzmocnić jakimś sposobem weryfikacji".