,
Obserwuj
Polityka

"Pan Jerzy skończyłby w przytułku, gdyby nie Nawrocki". Tak wiceprezes PiS komentuje wyniki sondażu

oprac. AS tokfm.pl
3 min. czytania
13.05.2025 08:23
Wszystko zostało wyjaśnione - tak Michał Wójcik odpowiadał w TOK FM na pytania o kawalerkę Karola Nawrockiego. Najnowszy sondaż dla Radia Zet pokazał, że według zdecydowanej większości ankietowanych sprawa mieszkania zaszkodzi Nawrockiemu.
|
|
fot. Źródło: Grzegorz Wajda/REPORTER
  • Ponad 70 proc. ankietowanych uważa, że afera mieszkaniowa zaszkodzi Karolowi Nawrockiemu - wynika z najnowszego sondażu dla Radia Zet;
  • Wiceprezes PiS Michał Wójcik niechętnie komentował w TOK FM wyniki badania. Przekonywał, że sprawa mieszkania, którego właścicielem jest Karol Nawrocki i jego żona, została dokładnie wyjaśniona;
  • "Co tu więcej tłumaczyć? (...) Pan Jerzy skończyłby w przytułku, gdyby nie Karol Nawrocki" - stwierdził polityk PiS-u.

Pracownia IBRiS na zlecenie Radia Zet zapytała Polaków o to, czy sprawa z mieszkaniem pana Jerzego zaszkodzi Karolowi Nawrockiemu w kampanii prezydenckiej. Kandydat PiS może nie mieć powodów do radości. 34,5 proc. badanych odpowiedziało, że "zdecydowanie tak". Odpowiedzi "raczej tak" udzieliło 36 proc. respondentów. Przeciwnego zdania jest 18,1 proc. ankietowanych. 11,5 proc. nie ma w tej kwestii zdania.

Wśród wyborców PiS z 2023 roku aż 39 proc. badanych udzieliło odpowiedzi "raczej tak" - warto zaznaczyć, że nikt nie wybrał "zdecydowanie tak". Dla 58 proc. elektoratu PiS z ostatnich wyborów parlamentarnych afera z mieszkaniem nie zaszkodzi Nawrockiemu.

Ankietowani zostali też zapytani, czy przekonują ich tłumaczenia kandydata PiS. Dla 74 procent ankietowanych nie są one wystarczające. 21,9 proc. respondentów wierzy w wyjaśnienia Karola Nawrockiego.

Ile Nawrocki powinien zapłacić za pobyt pana Jerzego? 'To jest wyliczone'

- Nie było umowy dożywocia, nie było też umowy darowizny. Nie wiem, gdzie tu jakiś problem. Wszystko zostało wyjaśnione - komentował w "Poranku Radia TOK FM" Michał Wójcik. Wiceszef Prawa i Sprawiedliwości wyraźnie był zirytowany pytaniami o kawalerkę, której właścicielem jest obecnie małżeństwo Nawrockich. Próbował mówić o niedzielnym referendum w Zabrzu, w wyniku którego odwołano prezydentkę związaną z Koalicją Obywatelską.

- Jest plan na wytłumaczenie tej sprawy? - nie rezygnował prowadzący rozmowę Maciej Kluczka.

- Co tu więcej tłumaczyć? Ta sprawa jest jednoznaczna: była umowa sprzedaży, co jest napisane, jest napisane, nie było umowy dożywocia (...). Pan Jerzy skończyłby w przytułku, gdyby nie Karol Nawrocki - stwierdził polityk PiS-u. I przekonywał, że kandydat na prezydenta "przez całe lata utrzymywał pana Jerzego, pomagał mu". I krytykował władze Gdańska, które rozważają, czy domagać się od Nawrockiego zwrotu pieniędzy, jakie wydawane są na utrzymanie pana Jerzego Ż. w Domu Pomocy Społecznej.

- Władze Gdańska włączają się do dyskursu politycznego, to nieuczciwe. Wiadomo, po jakiej stronie stoją - przekonywał polityk Prawa i Sprawiedliwości.

Badanie zrealizowane metodą telefonicznych, standaryzowanych wywiadów kwestionariuszowych wspomaganych komputerowo (CATI) na próbie 1071 osób w dniach 8-9 maja 2025.

Afera mieszkaniowa Nawrockiego

Portal Onet kilka dni temu ujawnił, że kandydat na prezydenta popierany przez PiS, a zarazem prezes IPN Karol Nawrocki, wbrew deklaracji z debaty prezydenckiej w "Super Expresie", jest właścicielem dwóch mieszkań - a nie jednego. Poza mieszkaniem, w którym mieszka wraz z rodziną, posiada również kawalerkę w Gdańsku. Później portal podał, że w 2017 roku Jerzy Ż. - ówczesny właściciel kawalerki - przekazał ją Nawrockiemu i jego żonie w zamian za opiekę i utrzymanie, czyli na zasadzie umowy dożywocia.

"Nie ulega wątpliwości, że w tej chwili Nawrocki panem Jerzym się nie opiekuje ani mu nie pomaga. Ustaliliśmy, że mężczyzna został umieszczony w jednym z państwowych DPS-ów w Gdańsku i to pracownicy tej placówki się nim zajmują"

W piątek portal Interia opublikował dokument z 10 sierpnia 2021 r., z którego wynika, że Nawrocki zobowiązał się do dożywotniej opieki nad Jerzym Ż. Pod pismem widnieją dwa odręczne podpisy - Karola Nawrockiego i Jerzego Ż.

"Ja niżej podpisany Karol Nawrocki oświadczam, iż zobowiązałem się do dożywotniego utrzymania Jerzego Ż. poprzez dostarczenie mu wyżywienia, ubrania, mieszkania położonego w Gdańsku przy ul. (?), światła i opału, zapewnienia odpowiedniej pomocy i pielęgnowania w chorobie oraz sprawienia własnym kosztem pogrzebu odpowiadającego zwyczajom miejscowym"

- cytuje dokument Interia.

"Ten dokument, który opublikowała Interia, to ostateczny dowód na to, że służby specjalne zaangażowały się w tę sprawę. Ten dokument najprawdopodobniej był spisany na potrzeby różnego rodzaju postępowań prowadzonych przez instytucje czy służby, ale nie jest to prawne zobowiązanie. Prawdopodobnie był spisany na potrzebę ankiety w ABW o dostęp do dokumentów ściśle tajnych"

- powiedział PAP jeden z polityków PiS.