Żakowski wzywa Tuska do dymisji. "To jest klęska"
- Według oficjalnych wyników Państwowej Komisji Wyborczej w pierwszej turze wyborów prezydenckich Rafał Trzaskowski zdobył 31,36 proc. głosów, a Karol Nawrocki - 29,54 proc.;
- Zdaniem Jacka Żakowskiego wynik tego głosowania to klęska obozu rządzącego. Wezwał premiera do dymisji.
Państwowa Komisja Wyborcza podała pełne wyniki wyborów prezydenckich. Według nich kandydat KO Rafał Trzaskowski zdobył 31,36 proc. głosów (6 147 797), a kandydat PiS Karol Nawrocki - 29,54 proc. (5 790 804). To właśnie ci politycy spotkają się w drugiej turze, która odbędzie się 1 czerwca.
Karol Nawrocki pokona Trzaskowskiego? 'Polacy chcą takiego zakapiora'
- Mam wrażenie, że to po prostu klęska rządu i to najsilniejszy przekaz (tych wyborów - przyp. red.) - komentował w powyborczym "Poranku Radia TOK FM" Jacek Żakowski. - Ten rząd dostał od wyborców czerwoną kartkę. Żółte były we wcześniejszych sondażach, które wskazywały spadające poparcie. To był deszcz żółtych kartek. Teraz mamy czerwoną - dodał dziennikarz.
Rozmówca Macieja Głogowskiego zauważył, że troje kandydatów reprezentujących koalicję rządzącą (Rafał Trzaskowski, Szymon Hołownia, Magdalena Biejat) dostało zaledwie ponad 40 proc. głosów. - To właśnie jest klęska. Wydaje mi się, że w takiej sytuacji i w normalnym, demokratycznym kraju premier odchodzi. To jest kwestia odpowiedzialności, ale chodzi nie tylko o nią. Również o to, że jeżeli za dwa lata nie mamy mieć prezydenta Nawrockiego i premiera Mentzena albo nawet kogoś gorszego, to strategia koalicji rządzącej musi się radykalnie zmienić. Musi wrócić do tych emocji, które były w 2023 roku. To były emocje społeczne, a nie te technokratycznej władzy - stwierdził publicysta.
"Przerażający" wynik głosowania "Wyborcy chcieli ostrzec"
Dominika Wielowieyska uznała, że postulat Jacka Żakowskiego dotyczący dymisji rządu "nie ma podstaw". - Natomiast zgadzam się z Jackiem, że wynik kandydatów koalicji rządzącej jest bardzo zły i to nie ulega wątpliwości. Można mówić, że to czerwona lub żółta kartka. Wyborcy chcieli ostrzec koalicję rządzącą - mówiła.
Porażka Hołowni to koniec Trzeciej Drogi? 'Żadne ruchy nie są przewidywane'
Jednak w jej ocenie "gra jest otwarta" w drugiej turze wyborów prezydenckich: zarówno Karol Nawrocki, jak i Rafał Trzaskowski mają olbrzymie szanse wygrać. - Tu jest bardzo wiele nieznanych nam czynników, które mogą okazać się decydujące. Przede wszystkim chodzi o mobilizację tego elektoratu, który poszedł do wyborów parlamentarnych w 2023 roku. Wtedy mieliśmy frekwencję mocno powyżej 70 proc., teraz wynosi ok. 66 proc. To i tak jest bardzo dużo, ale część wyborców, która wtedy zagłosowała na dzisiejszą koalicję rządzącą, teraz najprawdopodobniej została w domu - zwróciła uwagę dziennikarka TOK FM i "Gazety Wyborczej".
Jej zdaniem wyniki pierwszej tury wyborów mogą tę grupę elektoratu przestraszyć i zmobilizować. - Dla elektoratu centrowego, liberalnego, lewicowego ten wynik jest przerażający: Nawrocki plus Mentzen plus Braun. Pytanie, czy to ich na tyle przestraszy, że pójdą do wyborów czy jednak zostaną w domu - podsumowała dziennikarka "Gazety Wyborczej" i TOK FM.