Kaczyński przeliczy się co do Nawrockiego? "Nikt nie chce przejść do historii jako przegryw"
- Popierany przez PiS Karol Nawrocki wygrał wybory prezydenckie z wynikiem 50,89 proc., Rafał Trzaskowski uzyskał 49,11 proc. głosów;
- Według Jacka Gądka na początku prezydentury Nawrockiego można się spodziewać ścisłej współpracy z PiS, ze względu na wspólny cele;
- Dziennikarz wskazał, że chodzi o zwycięstwo PiS w wyborach w 2027 roku oraz doprowadzenie do koalicji z Konfederacją;
- Gądek zaznacza jednak, że jeśli Nawrocki chce ubiegać się o reelekcję, będzie musiał budować swoją niezależność.
Według oficjalnych danych opublikowanych przez Państwową Komisję Wyborczą , to Karol Nawrocki wygrał wybory prezydenckie z wynikiem 50,89 proc. Rafał Trzaskowski uzyskał 49,11 proc. Kandydat PiS zdobył 10 mln 606 tys. 877 głosów, a kandydat KO 10 mln 237 tys. 286 głosów. Frekwencja w II turze wyborów wyniosła 71,63 proc.
Jacek Gądek z "Newsweeka" uważa, że na początku można się spodziewać "ścisłej współpracy" prezydenta Karola Nawrockiego z Prawem i Sprawiedliwością. - Nawrocki i PiS będą mieli jeden wspólny, absolutnie fundamentalny cel, czyli doprowadzenie w wyborach parlamentarnych w roku 2027 do wygranej PiS-u i koalicji z Konfederacją - powiedział w "TOK360" Gądek.
Podkreślił jednak, że jeśli prezydent chce myśleć o reelekcji, "musi pokazywać, że jest podmiotem, a nie pacynką", a to oznacza "proces oddalania się prezydenta od swojego zaplecza". - Ten proces jest absolutnie naturalny, jeśli chce się walczyć o reelekcję, a to jest cel numer jeden prezydenta, bo nikt nie chce przejść do historii jako przegryw - podkreślił.
Jacek Gądek zauważył, że Karol Nawrocki nie ma swoich ludzi, z których mógłby zbudować administrację i będzie musiał się w dużej mierze opierać na osobach ze swojego "zaplecza politycznego w postaci PiS-u". - On może ściągnąć albo mogą zostać mu narzuceni ludzie ze ścisłego "pisowskiego" kręgu - dodał gość TOK FM.
Wśród nich Gądek wymienił m.in. Andrzeja Śliwkę, Marcina Przydacza, Pawła Szefernakera. Sceptyczny był, jeśli chodzi o Sławomira Cenckiewicza, który jest wskazywany przez część mediów na przyszłego szefa BBN, bo - jak mówił Gądek - "uchodzi on za niesterowalnego". - To wcale nie jest pewne, że będzie miał [Cenckiewicz - przyp. red.] jakieś wysokie stanowisko w nowej prezydenckiej administracji - dodał.
To on zostanie szefem kancelarii Karola Nawrockiego? 'PiS-owi będzie zależało'