advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
,
Obserwuj
Polityka

Co dalej z Trzaskowskim? "Gdyby chciał, mógłby w Warszawie poszaleć"

3 min. czytania
05.06.2025 15:40
- Rafał Trzaskowski po raz pierwszy od siedmiu lat nie ma nad sobą wielkiej polityki. Nie musi się oglądać na to, jak jego decyzje zostaną przyjęte i przeinaczone przez politycznych oponentów. Gdyby chciał, mógłby rzeczywiście w Warszawie poszaleć - tak o jego przyszłości mówił w TOK FM Michał Wojtczuk z "Gazety Wyborczej".
|
|
fot. Marysia Zawada/REPORTER / Marysia Zawada/REPORTER

 

  • Nie milkną spekulacje co do politycznej przyszłości Rafała Trzaskowskiego po przegranych wyborach prezydenckich;
  • W opinii Michała Wojtczuka, ma on 'luksusową sytuację';
  • 'Rozmawiałem na ten temat z dr. Wojciechem Rafałowskim, socjologiem z Uniwersytetu Warszawskiego. Powiedział, że to nie jest moment, w którym możemy już postawić kropkę w dziele "Historia życia Rafała Trzaskowskiego" - podkreślił dziennikarz "Gazety Wyborczej".

 

Rafał Trzaskowski, który był kandydatem KO w wyborach prezydenckich, zapewnił w środę, że jeśli chodzi o kampanię, ma poczucie iż zrobił "absolutnie wszystko, co można było zrobić" i pracował "wyjątkowo ciężko". - Polityka nie jest od tego, żeby mieć żale, potrzebujemy gotowości, by wykonywać kolejne kroki - podkreślił. Wziął też udział w posiedzeniu klubu Platformy Obywatelskiej. Jak zapewnili jej politycy, "został przyjęty brawami na stojąco. Budzi gigantyczną sympatię w partii i widać, że ma silną pozycję".

 

Stabilne poparcie w Warszawie

 

Jak mówił w TOK Michał Wojtczuk, polityczna przyszłość Rafała Trzaskowskiego jako prezydenta Warszawy jest przewidywalna. - Nie ma możliwości, żeby ktoś wymusił na nim skrócenie kadencji. Działacze Warszawskiego PiS przebąkują co prawda o zorganizowaniu referendum w sprawie odwołania prezydenta, ale nie sądzę, żeby to referendum miało szansę na powodzenie - zapewnił dziennikarz "Gazety Wyborczej". Wskazał przy tym na fakt, że Rafał Trzaskowski ma stabilne poparcie w Warszawie, bo zaledwie rok temu wygrał wybory w pierwszej turze. - Nie sądzę, żeby to poparcie było teraz znacząco niższe - ocenił w rozmowie z Adamem Ozgą.

- Co ma do zrobienia przez te parę lat w stolicy? Trzeciej kadencji nie będzie, bo tak zmieniła się ustawa o samorządzie. Można szaleć i nikt się już nie przyczepi do zdejmowanych krzyży? - pytał prowadzący.

- Rafał Trzaskowski ma luksusową sytuację, bo po raz pierwszy od siedmiu lat nie ma nad sobą wielkiej polityki. Nie musi się oglądać na to, jak jego decyzje zostaną przyjęte i przeinaczone przez politycznych oponentów. Gdyby chciał, mógłby rzeczywiście w Warszawie poszaleć i zająć się pełną parą transformacją tego miasta, która zresztą odbywa się nie tak szybko, jakbyśmy tego chcieli - odpowiedział.

"Nie możemy postawić kropki w dziele 'Historia życia Rafała Trzaskowskiego'"

W ocenie gościa TOK FM są jednak jeszcze inne możliwe scenariusze dla Rafała Trzaskowskiego. - Dzisiaj rozmawiałem na ten temat z dr. Wojciechem Rafałowskim, socjologiem z Uniwersytetu Warszawskiego. Powiedział, że to nie jest moment, w którym możemy już postawić kropkę w dziele "Historia życia Rafała Trzaskowskiego" - podkreślił Michał Wojtczuk.

Tym bardziej, jak dodał, że jest politykiem stosunkowo młodym, bo po pięćdziesiątce. - Przed nim jeszcze bite cztery lata pracy jako prezydent Warszawy. On ma jeszcze przed sobą stworzenie swojej spuścizny w stolicy - dopowiedział.

Inna rzecz, jak wskazał, że w polskiej polityce mieliśmy też rozmaite powroty. Przypomniał w tym kontekście np. Jerzego Buzka, którego polityczne zaplecze się rozpadło, a on po kilkunastu latach stał się jedną z "najjaśniejszych gwiazd polskiej delegacji w Parlamencie Europejskim". - Inne przykłady: Jarosław Kaczyński - w 2007 roku przegrał wybory parlamentarne, potem jego partia przegrała 10 wyborów z rzędu. Czy jest politykiem skończonym? Nie. Jest jednym z najpotężniejszych polityków, jeśli nie najpotężniejszym politykiem w Polsce. Dalej: Donald Tusk w ciągu pół roku przegrał wybory parlamentarne i wybory prezydenckie, a teraz wrócił jako premier - wyliczył. Dlatego, jak podkreślił, równie trudno jest przewidywać, gdzie za pięć czy dziesięć lat będzie Rafał Trzaskowski. - Jeszcze wiele może się wydarzyć - podsumował w TOK FM.

Niedzielne wybory prezydenckie w II turze wygrał popierany przez PiS Karol Nawrocki uzyskując 50,89 proc. głosów; Trzaskowski uzyskał 49,11 proc. głosów.

Tusk stawia wszystko na jedną kartę? 'Przeprosiny się należą'