Morskie drony w służbie Polski? Wiele lat temu? I to jak! Nawet Szwedzi potwierdzą
W szkole uczymy się tylko o historycznych zwycięstwach polskich armii na lądzie. Co z tymi morskimi? Trochę ich było, a w jednym wykorzystaliśmy nawet coś na kształt morskich dronów.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak polska armia wykorzystywała swoje siły morskie;
- Czy byliśmy potęgą na morzu;
Zaślubiny Polski z morzem odbyły się dopiero w 1920 roku. A co było przedtem? Narzeczeństwo? Przelotne romanse? Ciężko powiedzieć, ale przecież Słowianie z Wolina byli pod naszym zwierzchnictwem. Chrobry miał wybrzeże prawie takie, jak Polska dzisiaj, a w XV w. tłukliśmy Krzyżaków na wodzie aż miło. No i oczywiście bitwa pod Oliwą... Lecz - jak mówi stara polska szanta - kto dziś pamięta Arendta Dickmanna? To polski admirał, co z Szwedem się bił.
O tym, że Gdańsk, Elbląg i Królewiec były w naszym władaniu często się zapomina. Sarmaci trzymali do morza dystans. Pisał o nim Jan Chryzostom Pasek: "Szlachcic na suchym zginie, to przynajmniej wie, gdzie leży, a w morzu to i kościom pokoju nie dają ryby". Mimo to kawał bałtyckiego wybrzeża był w rękach polskich królów i jakoś musieli go bronić.
W najnowszym odcinku "Prawdziwej Historii Polski" Adam Balcer i Paweł Sulik omówią, jak Polacy sprawdzali się na morzu. Opowiedzą o dawnych losach naszej marynarki, o tym z kim się mierzyliśmy i, czy nasz handel morski sprowadzał się tylko do spławiania dóbr Wisłą na flisackich tratwach.
>>> Zapraszamy do słuchania! <<<