Zmiana na stanowisku premiera? "To on trzyma w kupie tę rozłażącą się koalicję"
- Pojawiły się spekulacje, że premiera Donalda Tuska mógłby zastąpić Rafał Trzaskowski lub Radosław Sikorski;
- Zdaniem politolożki dr Ewy Pietrzyk-Zieniewicz to 'pomysły publicystyczne'.
"Po porażce Rafała Trzaskowskiego w wyborach prezydenckich mniejsi gracze podbijają stawkę. W kuluarach krążą pogłoski o pomyśle na wymianę premiera. Spekulacje miał uciąć pokaz jedności liderów po naradzie u Donalda Tuska. Ale premier nie wyszedł do dziennikarzy" - pisze piątkowa 'Gazeta Wyborcza'.
Zdaniem dr Ewy Pietrzyk-Zieniewicz Tusk jest jednak mocną stroną tej koalicji jeśli chodzi o "trzymanie jej w kupie". - Więc jakoś jest siłą tej koalicji nadal w wielu punktach. Natomiast być może to co pan premier robi jako przywódca, jest znacznie mniej wieloaspektowo przemyślane, niż nam się mogło wydawać, że jest - powiedziała w "Pierwszym Programie" w TOK FM politolożka z Uniwersytetu Warszawskiego.
Trzaskowski albo Sikorski za Tuska?
Rozmówczyni Wojciecha Muzala odniosła się także do medialnych spekulacji, że fotel Tuska mógłby przejąć Rafał Trzaskowski lub Radosław Sikorski.
Zdaniem dr Pietrzyk-Zieniewicz to pomysły publicystyczne. - Pan Sikorski jest bardzo dobrym ministrem spraw zagranicznych. Na zły czas, a teraz przyszedł na nas zły czas. Czekają nas bardzo duże szarpaniny na linii prezydent-premier. I jednocześnie bardzo nieciekawy układ międzynarodowy. I naprawdę taki zaprawiony w bojach i jednocześnie mający dużą umiejętność, w tym negocjacyjną, minister spraw zagranicznych jest nam potrzebny jak powietrze. A mówiąc szczerze, zamiennika to ja nie widzę. Czyli pan Sikorski dla dobra kraju powinien zostać tu, gdzie jest - oceniła ekspertka.
Tusk idzie na całość. 'Poleci 1/3 ministrów'. 'Tam się ciekawe rzeczy dzieją'
W jej ocenie także Rafał Trzaskowski nie powinien zabrać Tuskowi teki premiera. Sugerowała, że byłoby to nielojalne, żeby "w tej chwili nominować go premierem na miejsce Donalda Tuska, który go jednak i promował i do piersi tulił". - To Donald Tusk de facto jest autorem tej wygranej pana Trzaskowskiego w tym barażu Sikorski-Trzaskowski. No to teraz jak? - pytała.
- Poza tym po przegranej to jakoś dziwacznie troszkę by to wyglądało. Ale mówiąc szczerze, ja nie widzę w tej chwili w koalicji nikogo, kto mógłby przejąć tekę premiera po Donaldzie Tusku. Bo to jednak on trzyma w kupie tę rozłażącą się koalicję - podkreśliła raz jeszcze dr Pietrzyk-Zieniewicz.