,
Obserwuj
Polityka

Expose Donalda Tuska. "Premier puścił oko do Konfederacji"

oprac. Marta Zdanowska
2 min. czytania
11.06.2025 14:30
Premier Donald Tusk podczas swojego prawie godzinnego expose do niewielu osób zwrócił się z imienia i nazwiska. Jedną z nich był lider Konfederacji Sławomir Mentzen. - To oczywiście głos wołającego na puszczy. Bo nikt z tamtej strony nie ma najmniejszej ochoty na współpracę - ocenił w TOK FM Dariusz Ćwiklak z "Newsweeka".
|
|
fot. Sejm RP
  • W środę rano premier Donald Tusk wygłosił prawie godzinne przemówienie przed głosowaniem nad wotum zaufania dla swojego rządu;
  • Jak zauważyli w TOK FM dziennikarze, jedną z nielicznych osób, którą premier w swoim expose wymienił z nazwiska, był lider Konfederacji Sławomir Mentzen.

Premier Donald Tusk w środę w Sejmie po godz. 9 przedstawił wniosek o wotum zaufania dla swojego rządu. Przemawiał prawie godzinę. Szef rządu w swoim expose zapowiedział, że w czerwcu powołany zostanie rzecznik prasowy rządu, a w lipcu dojdzie do rekonstrukcji rządu, oznaczającej zmianę struktury oraz "nowe twarze". Mówił także m.in. o migracji, rozliczeniu poprzednich rządów i Ukrainie.

Tusk przyznał, że przy nowym prezydencie rząd czeka bardzo trudna praca, ale stwierdził, że ma "przekonanie, wiarę i pewność", że obecna koalicja ma mandat do rządzenia, a on sam nie zna takiego słowa jak kapitulacja.

Expose Tuska. "Puścił oko do Konfederacji"

Jak mówił w TOK FM Dariusza Ćwiklaka z "Newsweeka", w expose chodziło głównie o zwarcie własnych szeregów. Ale - jak zauważył - w pewnym momencie Tusk "puścił oko do Konfederacji", że "mamy teraz formalnie okres bez wyborów przez dwa lata i że w tym czasie można coś zrobić". - Tam był nawet taki zwrot w kierunku posła Mentzena, że może deregulacyjne rzeczy. I wręcz taki apel, że skoro chcecie rządu technicznego, to może sami zostańcie opozycją techniczną i zróbmy wspólnie coś sensownego - coś nie budzi szczególnych podziałów i emocji - mówił w "Magazynie EKG".

Także prowadzący audycję Tomasz Setta zwrócił uwagę, że "premier do niewielu osób zwrócił się po nazwisku i to Sławomir Mentzen był tą osobą, którą wywołał, żeby ją wciągnąć na pokład i namówić chociażby do tych zmian deregulacyjnych".

Jak ocenił jednak Ćwiklak, 'to oczywiście głos wołającego na puszczy". - Bo nikt z tamtej strony nie ma najmniejszej ochoty na współpracę. Więc czeka nas prawdopodobnie dwa lata ostrej, politycznej walki, której patronował będzie nowy prezydent - wskazał dziennikarz.

Wotum zaufania Tuska. Tego zabrakło w expose. 'Największy i podstawowy zarzut'

Mentzen: W interesie Polski jest jak najszybszy upadek tego rządu

Jego słowa potwierdzają wypowiedzi liderów Konfederacji, którzy już w ostrych słowach zapowiedzieli, że będą głosować przeciwko udzieleniu wotum zaufania rządowi Donalda Tuska.

Sławomir Mentzen zarzucił Tuskowi, że nie realizuje swoich obietnic i w czasie półtora roku rządów zabrakło m.in. przeprowadzenia istotnych zmian podatkowych, opracowania nowej strategii bezpieczeństwa kraju czy wdrożenia systemu e-rejestracji do lekarzy. Dodał, że w jego ocenie w interesie Polski jest "jak najszybszy upadek tego rządu".