"Czarnek ze względu na bezwzględność i bezmyślność jest dobrym kandydatem". Jaką rolę da mu Kaczyński?
- Kongres Prawa i Sprawiedliwości zorganizowano w sobotę w Przysusze na Mazowszu. Prezesem partii zostanie oczywiście Jarosław Kaczyński;
- Zaplanowano m.in. zmiany wśród wiceprezesów PiS-u. Na to stanowisko typowany jest Przemysław Czarnek;
- Kariera byłego ministra może jeszcze bardziej się rozwinąć. 'Czarnek ze względu na swoją bezwzględność i bezmyślność jest dobrym kandydatem' - jak mówił w TOK FM prof. Andrzej Zybała - nawet do roli premiera rządu PiS, po wygraniu wyborów.
PiS po raz kolejny spotyka się w sobotę w mazowieckiej Przysusze. Przed rozpoczęciem obrad rzecznik Prawa i Sprawiedliwości Rafał Bochenek zapowiadał, że "nowe osoby zasilą grono wiceprezesów partii, w komitetach politycznym i wykonawczym także pojawią się nowe nazwiska".
- Stanowiska wiceprezesów mogą być teraz o tyle ważne, że być może to będą potencjalnie sukcesorzy, kiedy prezes Kaczyńskiej zdecyduje się przejść na polityczną emeryturę - komentował w "Poranku TOK FM" prof. Andrzej Zybała.
Na nowego wiceprezesa typowany jest Przemysław Czarnek, który typowany jest też - przypomnijmy - do pracy w kancelarii nowego prezydenta Karola Nawrockiego.
- Może być taka sytuacja, że nowemu prezydentowi nie będzie bardzo zależało na tym, żeby jego prezydentura miała wizerunek ponadpartyjnej. I wówczas będzie decydował się na takich pełnokrwistych polityków pisowskich, którzy jednocześnie pełnią funkcje partyjne. To jest bardzo możliwe - mówił kierownik Katedry Polityki Publicznej Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie.
Co przyniesie kongres PiS?
Gość TOK FM zapowiedział, że podczas sobotniego kongresu PIS-u będzie przyglądał się Mateuszowi Morawieckiemu. Były premier jest obecnie jednym z wiceprezesów partii. Ale czy zachowa tę funkcję? - To jest kwestia jego pozycji. Prezes Kaczyński polegał na nim przez osiem lat władzy PiS-u, aczkolwiek nie jest to człowiek związany z historią PiS-u, Porozumienia Centrum. Ale (Kaczyński) doceniał jego umiejętności technokratycznego rządzenie - mówił rozmówca Piotra Jaśkowiaka.
Nowa wiceprezeska PiS? 'Niewiele osiągnęła, potrafi się ustawić do zdjęcia z prezesem'
Prof. Zybała przypomniał, że Morawiecki włożył dużo pracy, by zasłużyć na stanowisko w partii. - Natomiast sądzę, że kandydatura Morawieckiego być może słabnie w związku z tym, że on jest zagrożony różnymi postępowaniami (prokuratorskimi), kojarzony z nieprawidłowościami. Prezes Kaczyński pewnie myśli, że mogą się za Morawieckim ciągnąć określone historie prokuratorskie i to osłabi PiS - argumentował.
W zestawieniu choćby z byłym premierem pozycja Czarnka wydaje się nader mocna. Bo choć - tak jak Morawiecki - nie ma długiej historii w Prawie i Sprawiedliwości, to ma mocne karty w ręku. - Kaczyński będzie bardziej faworyzował tych, którzy mają takie batalistyczne podejście, jak Czarnek. Agresja polityczna będzie faworyzowana, a jeśli (zwycięży) bardziej centrowe i złagodzone podejście, to być może będzie szukał kogoś typu Morawieckiego - analizował ekspert z SGH.
'Bezwzględność i bezmyślność' Czarnka
Piotr Jaśkowiak pytał swojego rozmówcę, czy kongres w Przysusze może być też szansą na wskazywanie liderów, którzy obejmą władzę po ewentualnej wygranej PiS-u w 2027 roku.
Macierewicz i Kamiński do odstrzału? 'Zemsta Jarosława Kaczyńskiego nadchodzi późno'
Zdaniem prof. Zybały mało jest w Prawie i Sprawiedliwości ludzi o "formacie premierowskim". - Jeśli uznalibyśmy, że Morawiecki odpada, to nie jest łatwy wybór. Czarnek ze względu na swoją bezwzględność i bezmyślność jest dobrym kandydatem. Ale nie sądzę, żeby na tym etapie prezes Kaczyński decydował się na niego. (...) Nie spodziewałbym się, żeby teraz wypłynęły nowe twarze, które mogą aspirować do funkcji premiera. No ale ostatecznie wszystko jest możliwe - podsumował gość TOK FM.