,
Obserwuj
Polityka

"Policzek z przyklastem" dla Dudy. Tak Kaczyński pokazał, co sądzi o prezydencie

MSZ-M
3 min. czytania
30.07.2025 12:56
Ostatni tydzień prezydentury Andrzeja Dudy. Prezydent na zakończenie promuję swoją książkę i podpisuje decyzje o medalach m.in. dla ludzi przez lata związanych z obozem PiS-u. - Dziwię się tylko, że prezes Jarosław Kaczyński nie dostał Orła Białego. To jest bardzo poważne niedopatrzenie - komentowała ironicznie w TOK FM Dominika Długosz.
|
|
fot. Stach Antkowiak/REPORTER / East News
  • Kończy się druga kadencja Andrzeja Dudy w Pałacu Prezydenckim. 6 sierpnia odbędzie się zaprzysiężenie Karola Nawrockiego;
  • Duda w ostatnich dniach prezydentury skupił się na promocji swojej książki. "Mój wydawca nie kazał mi robić takich żenujących rzeczy" - skomentowała w TOK FM Dominika Długosz z "Newsweeka";
  • Jarosław Kaczyński stwierdził, że jest za wcześnie, by oceniać prezydenturę Dudy. "To był taki policzek z 'przyklastem' na koniec" - oceniła dziennikarka.

10 lat prezydentury Andrzeja Dudy zmierza do końca. Za tydzień - 6 sierpnia odbędzie się zaprzysiężenie nowego prezydenta Karola Nawrockiego. Maciej Głogowski wraz z Dominiką Długosz i Aleksandrą Sobczak podsumowali w "Poranku TOK FM" dwie kadencje polityka w Pałacu Prezydenckim.

- Najbardziej boję się tego, że zatęsknimy za prezydentem Dudą - przyznała Sobczak. Dziennikarka "Gazety Wyborczej" podkreśliła, że mówi to "z wielkim przekąsem, bo to nie była dobra prezydentura". Ale były momenty, o których warto przypomnieć. Chodzi zwłaszcza o tonowanie antyukraińskich nastrojów w Polsce.

- To nawet nie były postawy proukraińskie, tylko przekaz tłumaczący, że silna Ukraina jest w naszym interesie - argumentowała. I dodała, że obawia się, że u Karola Nawrockiego "nie możemy liczyć na tego typu stabilność w super istotnych momentach".

Według Dominiki Długosz kadencja Dudy "kończy się tak, jak wszyscy się spodziewali". W opinii dziennikarki "Newsweeka" ułaskawienie Roberta Bąkiewicza, odznaczenie Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski Jacka i Michała Karnowskich oraz odznaczenie Złotym Krzyżem Zasługi Magdaleny Ogórek to wiele mówiące podsumowanie jego prezydentury Dudy.

- Dziwię się tylko, że prezes Jarosław Kaczyński nie dostał (Orderu) Orła Białego. To jest bardzo poważne niedopatrzenie - ironizowała dziennikarka "Newsweeka". Dodała, że jest jeszcze kilka dni, więc Kancelaria Prezydenta może się nad tym jeszcze zastanowić. - Wręcza ordery tak, jakby pole obsiewał - stwierdziła Duda. Jak dodała Sobczak, było to "kabaretowe".

Długosz zwróciła uwagę również na fakt, że Andrzej Duda w ostatnich dniach swojej prezydentury promuje swoją książkę, którą wręczył też swojemu następcy. - Jak ja napisałam książkę, to mój wydawca nie kazał mi robić takich żenujących rzeczy - skomentowała.

Duda premierem? "Science fiction"

Co po prezydenturze będzie robił Andrzej Duda? Sam wielokrotnie sugerował, że nie zamierza znikać. Sugerował też, jaką rolę mógłby odgrywać.

Dziennikarka "Newsweeka" mówiła, że Duda "ma głębokie przekonanie, że nie skończył swojej kariery politycznej", choć wydawało się niedawno, że "był pogodzony" z tym, iż w kalendarzu zostaną mu głównie "wykłady, wyjazdy, narty".

Maciej Głogowski przypomniał, że według jednego ze scenariuszy Jarosław Kaczyński miał wskazać Andrzeja Dudę na kandydata na premiera. - Prezes Jarosław Kaczyński wczoraj powiedział, że nie można na razie oceniać prezydentury Andrzeja Dudy, bo jest za wcześnie. Błagam, to był po prostu taki policzek z przyklastem na koniec - skomentowała Długosz.

- To jest pewien sposób dyscyplinowania, który Jarosław Kaczyński uprawia. Nikt nie może się poczuć zbyt pewnie - oceniła Aleksandra Sobczak. I stwierdziła, że Andrzej Duda ma "szersze spektrum", jeśli chodzi o plany zawodowe. Wspomniała o karierze międzynarodowej, choć tu mógłby być "problem z językiem angielskim". - On ma rozpasaną ambicję reprezentowania. Bycie premierem to jest ciężka praca, w której trzeba więcej niż po prostu elegancko wyglądać. Trudno to połączyć z treningami i wyjazdami na narty - skomentowała dziennikarka "Gazety Wyborczej".

Dominika Długosz zwróciła uwagę na to, że Andrzej Duda przez 10 lat prezydentury nie zbudował sobie żadnej frakcji. - Ludzie, którzy byli w jego środowisku, szybciutko się orientowali, że jeśli coś załatwiać, to tylko przez Nowogrodzką - dodała komentatorka. A Głogowski podsumował, że pomysł, by Duda został premierem, to "science fiction".

Prezydentura Dudy. Czy były plusy? 

Prezydentura Andrzeja Dudy obfitowała w kontrowersje. Czy jest coś, co można prezydentowi zapisać na plus?

- Jeden plusik to Ukraina i polityka Dudy wobec Zełenskiego. Jego bardzo bliski związek z Zełenskim na początku agresji Rosji w Ukrainie był naprawdę znaczący. Tego mu odebrać nie można - mówiła Długosz.