Lekarze rodzinni chcą kierować pacjentów na testy na koronawirusa. Wskazują też "wąskie gardło" systemu

Lekarze rodzinni chcą kierować pacjentów na testy na koronawirusa. Apeluje o to konsultant krajowa do spraw medycyny rodzinnej. Jak ustaliliśmy, rozmowy na ten temat z Ministerstwem Zdrowia już trwają. Dziś o konieczności zrobienia testu danemu pacjentowi może decydować jedynie sanepid i szpitale zakaźne.
Zobacz wideo

"Lekarze rodzinni chętnie by zlecali dużo testów, bo często pacjenci to właśnie do nas się zgłaszają z objawami. Ale nie możemy ich kierować bezpośrednio na test, tylko albo do Izby Przyjęć zakaźnej, albo do sanepidu. Tu i tu na nas krzyczą, że "zapychamy” system" - napisała na Twitterze prof. Agnieszka Mastalerz - Migas, konsultant krajowa do spraw medyczyny rodzinnej, jednocześnie prezes Polskiego Towarzystwa Medycyny Rodzinnej.

W rozmowie z TOK FM lekarka przyznaje, że rozmowy z Ministerstwem Zdrowia w tej sprawie trwają. - Gdy wiemy, że moce przerobowe laboratoriów są coraz większe, mamy coraz więcej testów, to rodzi się pytanie, czy lekarze podstawowej opieki zdrowotnej nie powinni zyskać uprawnień do kierowania pacjentów już bezpośrednio na wymazy - mówi pani profesor.

Zdaniem naszej rozmówczyni, dziś jest tak, że do sanepidu często trudno jest się dodzwonić, więc pacjenci czekają na testy nawet po kilka dni. Gdyby lekarze mogli na nie kierować - oczywiście chodzi wyłącznie o osoby z objawami - można byłoby robić tych testów więcej.

Ale jest jeszcze jedno "wąskie gardło" w całym systemie, jak dodaje pani profesor. Musi się zwiększyć również liczba osób, które pobierają wymazy. - Chodzi o stacjonarne miejsca, w których można byłoby to zrobić, ale też o większą liczbę mobilnych zespołów, które jeżdżą do pacjentów - dodaje prof. Agnieszka Mastalerz-Migas. WHO od wielu dni informuje, że jednym ze sposobów na koronawirusa jest robienie jak największej liczby testów. Na masową skalę.

Ministerstwo Zdrowia zapewnia, że testów mamy bardzo dużo i że nie ma żadnych braków czy ograniczeń w tym zakresie. Rzecznik resortu, Wojciech Andrusiewicz mówił w TOK FM, że obecnie mamy możliwość wykonywania 20 tysięcy testów dziennie.

DOSTĘP PREMIUM