Kobieta w ciąży i jej partner nie chcieli pomocy. Wyjaśnili, dlaczego "woleli mieszkać w namiocie"
- Strażnicy miejscy w Łodzi przeprowadzili interwencję u dwójki młodych ludzi, którzy mieszkali w namiocie w jednym z miejskich parków. Kobieta jest w ósmym miesiącu ciąży;
- Jak relacjonowali funkcjonariusze w mediach społecznościowych, młoda para odmówiła pójścia do noclegowni, ponieważ to oznaczałoby konieczność rozdzielenia;
- Pomoc parze zaoferowali Fundacja Huśtawka oraz Centrum Służby Rodzinie. Młodzi ludzie zamieszkali razem w Hostelu "Nowy Początek". Mężczyźnie ponadto udało się znaleźć pracę.
Kobieta w ciąży mieszkała z partnerem w parku. Interwencja Straży Miejskiej
Straż miejska w Łodzi we współpracy z Centrum Służby Rodzinie zimą prowadzi cykliczne patrole, podczas których wraz z członkami organizacji społecznych dostarcza ciepłe posiłki i napoje, a także odzież, śpiwory i koce osobom w kryzysie bezdomności.
Jedną z interwencji łódzcy strażnicy opisali w mediach społecznościowych. "Nasi funkcjonariusze z Oddziału Łódź-Widzew docierali z bieżącą pomocą m.in. do młodej pary dorosłych, która mieszkała w niczym nieosłoniętym namiocie na terenie jednego z łódzkich parków. Młodzi ludzie nie chcieli skorzystać z pomocy, jaką oferują noclegownie ze względu na to, że musieliby się rozdzielić i nie mogliby w pełni żyć razem. Dlatego woleli mieszkać w namiocie... Okazało się jednak, że kobieta jest w 8 miesiącu ciąży." - czytamy we wpisie.
Młoda para uniknęła rozdzielenia. "Chcą tej zmiany"
Jak poinformował portal TVN24, 14 lutego przed namiotem pary zjawił się nocny patrol, w którym znajdowała się Anna Grabarczyk, prezeska Fundacji Huśtawka. "Poinformowałam ich o możliwości przyjęcia do Hostelu Osłonowego 'Nowy Początek', ustaliłam, kiedy możemy się umówić na przyjęcie, poinformowaliśmy o wszystkich możliwościach wsparcia" - przekazała Grabarczyk.
Hostel "Nowy Początek" działa od 1 kwietnia 2024 roku. Jest finansowany ze środków MOPS w Łodzi i prowadzony przez Fundację Huśtawka oraz Centrum Służby Rodzinie. Został stworzony - jak czytamy na facebookowej stronie ośrodka - "dla osób w kryzysie bezdomności pragnących zmienić swoje dotychczasowe życie".
To miasto było na pierwszej linii pomocy. 'Człowiekowi głos się łamał, gdy widział te dzieciaki'
"Od dzisiaj oboje są w hostelu, deklarują chęć działania na rzecz zmiany swojej sytuacji życiowej, chcą tej zmiany… nie wiemy, co będzie dalej, ale dziś cieszymy się z tego co się udało i wspieramy ich w tej gotowości…" - napisała we wtorek Grabarczyk.
Posłuchaj: