Miejsce wstydu, na które patrzy marszałek Piłsudski. "Powinno być reprezentacyjne"
Plac Wolności ma dość burzliwą historię. Został zaprojektowany pod koniec XIX wieku jako drugi rynek w Kielcach. Otrzymał wówczas nazwę plac Bazarowy. Po odzyskaniu niepodległości zmieniono ją na plac Wolności. Organizowano tam uroczystości patriotyczne z udziałem samego Józefa Piłsudskiego. Aktualnie stoi tu zresztą pomnik marszałka, który odsłonięto w sierpniu 2014 roku, w setną rocznicę wkroczenia do Kielc I Kompanii Kadrowej Piłsudskiego.
W czasie II wojny światowej 'wolność' z nazwy placu zniknęła. Miejsce zaczęto określać po prostu 'rynkiem', a po wojnie - w 1949 roku - przemianowano je na plac Obrońców Stalingradu. Nazwa plac Wolności wróciła ostatecznie po 1989 roku.
Co z parkingiem podziemnym?
Po latach plac stracił swój pierwotny charakter. Zamiast popularnego miejsca spotkań stał się po prostu parkingiem. Od czasu do czasu odbywają się tu uroczystości państwowe. Mimo to plac straszy zniszczoną nawierzchnią i popękanymi płytami chodnikowymi. Jego rewitalizacja jest jednym z głównych punktów tegorocznej kampanii wyborczej.
- To powinno być miejsce reprezentacyjne, a nie powód do drwin i wstydu - mówi Agata Wojda, kandydatka na prezydentkę Kielc z ramienia Koalicji Obywatelskiej.
Przypomina, że już w 2015 roku miasto rozstrzygnęło konkurs architektoniczny i wyłoniło koncepcję zagospodarowania tego miejsca. Wydano nawet pozwolenie na budowę, ale - jak mówi - przez dziewięć lat miasto nie zrobiło nic w celu realizacji przedsięwzięcia.
Tymczasem koncepcja z 2015 roku przywraca placowi społeczną funkcję. Wojda zaznacza, że można by postarać się o dofinansowanie unijne na tę inwestycję, ale przeszkodą jest planowany zakres prac. Oprócz nowej płyty naziemnej projekt zakłada bowiem budowę parkingu podziemnego. - Natomiast w nowej perspektywie UE nie finansuje tego typu inwestycji, jaką jest budowa parkingu - wyjaśnia kandydatka.
- Musimy podjąć odważną decyzję. Ten parking jest drogi, trudny do realizacji, nie ma możliwości zewnętrznego dofinansowania - wylicza Wojda. Zapowiada za to alternatywę w postaci trzech innych parkingów: przy Kieleckim Centrum Kultury, przed budynkiem Nidy na rogatce krakowskiej i przy ulicy Solnej.
Dlaczego Toruń jest jednym z najciekawszych miejsc przed wyborami samorządowymi?
Według Wojdy plac Wolności powinien spełniać funkcję reprezentacyjną, ale też rekreacyjną. Polityczka chciałaby, aby w tej przestrzeni powstał interaktywny plac zabaw, dużo miejsc do wypoczynku i zieleń. Bardzo istotnym elementem placu Wolności miałaby być funkcja związana z wydarzeniami kulturalnymi. - Bliskość Muzeum Zabawek i Zabawy jest przyczynkiem do tego, żeby o takich wartościach na placu Wolności mówić - podkreśla.
Jakie pomysły na plac Wolności?
Konieczność odnowy placu podnoszą także inni kandydaci na stanowisko prezydenta Kielc, ale nie chcą rezygnować z budowy parkingu. Maciej Burszten - startujący z komitetu Przyjazne Kielce - mówi, że parking podziemny powinien powstać w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego.
W podobnym tonie wypowiada się Kamil Suchański, kandydat Bezpartyjnych i Niezależnych. - Warto, żeby miasto podjęło próby znalezienia inwestora, który mógłby być partnerem do budowy tego parkingu. Ewentualnie poszukać jeszcze dobrze w funduszach europejskich - mówi.