Zetki i ich NoLo. Branża w strachu. "Zachodzi duża zmiana"
Według prognoz w 2024 roku spożycie napojów bezalkoholowych na świecie wzrośnie aż o 31 proc. O modzie na NoLo ("non alkoholic drinks"), bo takim mianem brytyjscy naukowcy ochrzcili napoje imitujące alkohol, zaczęło mówić się w 2022 roku, gdy globalnym trendem stał się tzw. "suchy styczeń" ("Dry January"), polegający na unikaniu procentów przez cały pierwszy miesiąc nowego roku, co nierzadko kończy się odstawieniem alkoholu na dłużej.
Wyzwanie "suchego stycznia" stało się nawet przedmiotem badań, które - jak zwróciła autorka audycji "Otwarta Kuchnia" Paulina Nawrocka", przyniosły zaskakujące wnioski. - Okazało się, że osoby pijące napoje bezalkoholowe nie rezygnują całkowicie z wyskokowych trunków. Z deklarowanych abstynentów wśród badanych było tylko 17 proc., a prawie połowa przyznała, że chce unikać negatywnych skutków spożywania alkoholu - opisywała dziennikarka TOK FM.
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
Jak (nie) piją zetki?
Do rosnącej w bardzo szybkim tempie popularności napojów bezalkoholowych w niebagatelnym stopniu przyczyniają się młodzi ludzie urodzeni po 1995 roku, czyli tzw. Pokolenie Z.
Zetki wykańczają kolejną branżę. Miliony krzewów poszły z dymem
- Aspekt dbałości o zdrowie psychiczne, szczególnie dla młodych ludzi, ma niebagatelne znaczenie. A wiedza, że alkohol jest depresantem, utrudnia dbanie o psychiczną równowagę. I ma złe skutki - nie tylko dla zdrowia jednostki, ale i całego społeczeństwa. To sprawia, że zamówienie bezalkoholowego odpowiednika jakiegoś napoju w towarzystwie przestaje wiązać się ze stygmatyzacją, co jeszcze 10-15 lat temu było normą - zwróciła uwagę Paulina Nawrocka.
Napoje bezalkoholowe to nie tylko piwo
Zjawisko świadomego odchodzenia od alkoholu zauważyła cała branża gastronomiczna i nie zawahała się go użyć. Sprzedaż piwa bezalkoholowego wzrosła w ostatnich latach o 70 proc., a na fali tego trendu powstała również ciągle powiększająca się kategoria win bezalkoholowych ("wine proxies"). Pojawiają się i nowe napoje - tzw. spiryty, dżiny i aperitify.
Tutaj przerażająca historia ma 'twarz' sympatycznego człowieka. 'Miło się rozmawia'
Jak właściwie powstają napoje bezalkoholowe? W TOK FM mówił o tym Tomasz Chodorowicz, który wspólnie z Karoliną Juraniec- Chodorowicz prowadzą sklep "Beztrosko". - Czasem bierze się napój alkoholowy i się go po prostu tego alkoholu pozbawia. Tutaj są przynajmniej cztery przodujące technologie tej dealkoholizacji. Natomiast często takie napoje powstają od zera bez użycia alkoholu, lecz za pomocą destylatów wodnych, różnych maceracji i infuzji mieszanek z sokami, herbatami czy nawet octami, po to, żeby uzyskać efekt pełnowartościowego napoju, które nadaje się do skosztowania degustacji i celebracji - tłumaczył ekspert.
Celebryci rozpijają Polaków? 'Te reklamy wychowują przyszłych użytkowników alkoholu'
Polskie lokale gastronomiczne - zwłaszcza jeżeli chodzi o napoje inne niż piwo 0 proc. - póki co sprzedają głównie zagraniczne produkty, a bary bezalkoholowe znajdziemy na razie tylko na zachodzie Europy czy w Stanach Zjednoczonych. Jeżeli popularność napojów bez procentów utrzyma swoje tempo, może się to jednak zmienić. - Widzimy, że w tym i w zeszłym roku w gastronomii zachodzi duża zmiana. Menedżerowie lokali wszystkich restauracji i barów, nawet jeżeli są sceptyczni wobec samego zjawiska bezalkoholowych win czy aperitifów, to przyznają otwarcie, że muszą w tym momencie wprowadzać takie rzeczy do swojej karty, ponieważ tego domagają się ich goście - wskazał Tomasz Chodorowicz w TOK FM.