,
Obserwuj
Kultura

Dlaczego Polska oszalała na punkcie k-popu? Przewodnik dla dziadersów

2 min. czytania
05.07.2026 09:35

- Gwiazdy k-popu są jak zespoły piłkarskie. Mają menadżerów, mają treningi. Nie ma tu przypadku. Nie ma człowieka, który w garażu nagrywał utwór, wpuścił do sieci i chwyciło. To wielki biznes - mówi w TOK FM prof. Marcin Jacoby z Uniwersytetu SWPS.  

Koncert gwiazdy k-pop
Koncert gwiazdy k-pop
fot. Matias Chiofalo/Associated Press/East News
  • K-pop rośnie w siłę w Polsce; 
  • Gwiazdy k-popu tworzone są przez agencje, jak zawodowi sportowcy; 
  • Czym jeszcze tłumaczyć fenomen k-popu? 

W Polsce przybywa fanów k-popu. To skrót od Korean pop, który oznacza gatunek muzyki popularnej i zjawisko kulturowe pochodzące z Korei Południowej. Czym jest? To mieszanka muzyczna, łącząca elementy popu, hip-hopu, R&B, rocka i elektroniki, której towarzyszą perfekcyjnie zsynchronizowane układy taneczne i wyrazisty wizerunek gwizd-idoli. 

O to, dlaczego Polska oszalała na punkcie k-popu pytany był w TOK FM kierownik Katedry Studiów Azjatyckich Uniwersytetu SWPS prof. Marcin Jacoby. 

- Tak naprawdę jesteśmy na końcu tej drogi, bo samo zafascynowanie koreańską kulturą popularną zaczęło się jeszcze w latach 90. w Japonii. Przeszło do Chin, Azji Południowo-Wschodniej i powoli się rozlewało, potem też na Bliski Wschód, do Afryki, Ameryki Południowej i Stanów Zjednoczonych, a potem dopiero do Europy Zachodniej. Także jeżeli teraz odkrywamy Koreę, to muszę westchnąć i powiedzieć: "Fajnie, ale to nie jest nic nowego" - mówił w rozmowie z Anną Sobańdą i Rafałem Turowskim. 

"Gwiazdy k-popu są też jak zespoły piłkarskie"

Skąd w ogóle taka popularność k-popu? W ocenie gościa "Wspólnej soboty" decyduje o tym m.in. fakt, że k-pop jest częścią szerokiego pakietu. - Trudno mówić o samym k-popie, bo są to też: kinematografia, jedzenie, moda, kosmetyki... I jest to wszystko połączone ze sobą. Więcej, koreańskiej gwiazdy stworzyły własny styl komunikacji z fanami i samej obecności medialnej, diametralnie różny od stylu gwiazd amerykańskich, na których wychowało się pokolenie dziadersów - dopowiedział prof. Jacoby. 

Wskazał, że nie jest to gwiazda, która się upija, otwiera drzwi do studia kopnięciem i nie odpowiada na pytania, bo jej się nie chce. - Nie. Gwiazdy k-popu są miłe, uśmiechnięte otwarte i skromne. Bardzo często fani pytają: "Dobrze, ale co zrobić, żeby być taką gwiazdą jak ty?". Wtedy typowy gwiazdor k-popu mówi: "Nie, jestem zwykłym człowiekiem, po prostu ciężko pracowałem i udało mi się. Ty też możesz" - wyliczył. 

Quiz: Myślisz, że jesteś dobrze poinformowany? Sprawdź się w quizie TOK FM!

Ukończ quiz i odbierz nagrodę do -40% na TOK FM Premium!

Zniżka zależy od uzyskanego wyniku.

Poprawnych odpowiedzi Zniżka
  • 100% -40%
  • 81-99% -30%
  • 61-80% -25%
  • 41-60% -20%
  • 0-40% -10%
  • Promocje nie łączą się.

    Progi nagród Strzałka rozwiń
    1/10 Gdzie ma trafić ukraiński Order Księcia Jarosława Mądrego, którego zrzekł się były premier Mateusz Morawiecki?

    Inna rzecz, mówił wykładowca Uniwersytetu SWPS, że k-pop jest bardzo sprofesjonalizowanym procesem - najczęściej utwory są wynikiem pracy dużego gremium kompozytorów. Jeśli z kolei chodzi o tworzenie zespołu, to na ogół powstaje on sztucznie w czterech głównych agencjach. Z czego trzy z nich zostały założone przez gwiazdy k-popu - dopowiedział. 

    Stąd też cały proces można porównać od zawodowego sportu wyczynowego. - Gwiazdy k-popu są też jak zespoły piłkarskie. Mają menadżerów. Mają treningi. Nie ma tu przypadku. Nie ma człowieka, który w garażu nagrywał utwór, wpuścił do sieci i chwyciło. To wielki biznes. Na tyle, że brytyjskie czy amerykańskie boys i girls bandy w porównaniu z k-popem dziś wyglądają jak garażowe produkcje - podsumował prof. Jakoby w TOK FM. 

    Źródło: TOK FM, PAP 

    Redakcja poleca