Skazali ją za hafty w pociągach PKP. "Straty wyliczono na kwotę 24 zł 20 gr"
Skazali ją za hafty w pociągach PKP
Monika Drożyńska, która podczas tegorocznej gali Paszportów Polityki zdobyła nagrodę w kategorii sztuki wizualne została skazana przez sąd na grzywnę. Sprawę wytoczyło artystce PKP Intercity. Drożyńska haftująca hasła na zagłówkach foteli w pociągach została oskarżona przez firmę o zniszczenie kilkudziesięciu zagłówków.
Haft na salony
Artystka tłumaczyła, że jej hafty miały nieść przesłania dla podróżnych. Były to cytaty z literatury i poezji, a także teksty nawiązujące do problemów społecznych. Podsumowując swą działalność stwierdziła podczas tegorocznej gali Paszportów Polityki:
- Robienie nie opłaca się, a pokazywanie dziwi. To jest też wiadomość dla tych wszystkich osób, które działają w takich obszarach, żeby nie przestawały - stwierdziła. - Dobrze, że nie przestałam, choć nieraz nie było łatwo. Haftowanie to jest dla mnie trudna technika, bo jest bardzo pracochłonna i monotonna. Spędzanie czasu w samotności powtarzając jeden i ten sam ruch, haftując na przykład dwa słowa, niejednokrotnie doprowadziło mnie do stanu obłędu - opowiadała hafciarka, która podczas styczniowej gali tłumaczyła, że 'w obszarze sztuki trzeba być wytrwałym'.
'Straty PKP zostały wyliczone na kwotę 24 zł 20 gr'
Zgodnie z wyrokiem Sądu Rejonowego dla Pragi-Północ Drożyńska ma zapłacić grzywnę w wysokości 200 zł, a także 24 zł na rzecz PKP Intercity i 150 zł na rzecz Skarbu Państwa. W styczniu tego roku te same haftowane zagłówki ocenił nie sąd, a grono krytyków sztuki i za 'wprowadzenie haftu na salony' w ramach wyróżnienia Paszportem Polityki dostała 10 tys. zł.
Sama artystka tak skomentowała wyrok w swoich mediach społecznościowych: 'Zostałam uznana winna zniszczenia trzech tkanin na zagłówki w pociągach. Straty PKP zostały wyliczone na kwotę 24 zł 20 gr. Zostałam ukarana grzywną 200 zł oraz kosztami Sądowymi w wysokości 150 zł. Wyrok jest nieprawomocny, nie będę się od niego odwoływać' - napisała.