Justyna Steczkowska przegraną Eurowizji? "Powinna być z siebie dumna. Wraca z Bazylei z tarczą"
- Justyna Steczkowska z piosenką "Gaja" zajęła 14. miejsce w tegorocznym konkursie Eurowizji. Zwycięzcą został austriacki piosenkarz JJ;
- Zdaniem Łukasza Smardzewskiego, występ reprezentantki Polski niewątpliwie był sukcesem, wykorzystała swoją szansę jak tylko mogła;
- Dziennikarz podkreślał, że wielkim sukcesem Steczkowskiej było siódme miejsce w głosowaniu widzów, co było najlepszym wynikiem reprezentanta naszego kraju od 2016 roku;
- Gość Szymona Kępki stwierdził, że nikt nie zrobi artystom takiej promocji jak Eurowizja.
Czy jednak Steczkowska może mimo wszystko uznać swój udział za sukces? - Zdecydowanie tak. Wszyscy podkreślają, że bardzo świadomie, dojrzale, mądrze podeszła do tego konkursu, do całych przygotowań - mówił w "Poranku Radia TOK FM - Weekend" Łukasz Smardzewski, dziennikarz Interia Muzyka, który obserwował Eurowizję w Bazylei.
Justyna Steczkowska w TOK FM przed finałem Eurowizji. 'Zrobię wszystko, żebście byli dumni'
Gość Szymona Kępki zaznaczał, że piosenkarka była na wszystkich przedkonkursowych koncertach promocyjnych, choć niektórzy uważają, że udział w nich nie przekłada się na uzyskane punkty. - Być może. Ale z drugiej strony, gdyby na te koncerty nie pojechała, zarzucalibyśmy jej, że nie wykorzystała tej szansy - zwracał uwagę.
Steczkowska niebawem rozpoczyna trasę koncertową po Polskę. Smardzewski podkreślał, że bilety na wydarzenia się wyprzedają. - To jest bardzo ważne dla artysty reprezentującego kraj podczas Eurowizji, żeby wyciągnąć z tego coś dla siebie. Żeby o sobie przypomnieć, być może niektórzy na eurowizyjną scenę wracają po wielu latach - mówił.
- Justyna Steczkowska zdecydowanie powinna być z siebie dumna. My powinniśmy być z Justyny Steczkowskiej dumni. Na pewno wraca z tarczą z Bazylei - oceniał Smardzewski. - Mogło być gorzej. Możemy zawsze znaleźć takie aspekty, w których stwierdzimy, że mogliśmy coś poprawić, ale możemy znaleźć też takie punkty widzenia, które pokażą nam, że naprawdę mamy się z czego cieszyć - stwierdził.
Jednym z nich jest siódme miejsce Steczkowskiej w głosowaniu telewidzów. - Dawno nie było tak dobrze. Wyżej w ostatnich latach był tylko Michał Szpak, który w 2016 roku zajął trzecie miejsce w televotingu. Justyna Steczkowska na pewno została zauważona przez europejską publiczność - mówił gość TOK FM.
Jak przypominał dziennikarz, Steczkowska opowiadała w wywiadach, że nie planuje europejskiej kariery. - Swoim udziałem w Eurowizji chciała dać nam powód do europejskiej dumy i zachęcić innych polskich artystów, którzy być może się wahają, troszeczkę wstydzą Eurowizji. Pokazać, że powinni patrzeć na Eurowizję jak na sposób promocji swojej twórczości. Nikt nie zrobi tym artystom takiego show, takiego trzyminutowego show, jakie może zrobić im Eurowizja - dodał Smardzewski.