Czy to może być koniec Air Show w Radomiu? "Ludzie chcą to oglądać"
- Ludzie chcą to oglądać, a ci, którzy latają, chcą pokazywać swoje umiejętności - mówił o pokazach lotniczych Mariusz Cielma, który był gościem TOK FM. Ekspert zastanawiał się jednak, czy w obecnej sytuacji - gdy mamy wojnę za granicą i skromną flotę lotnictwa - to dobry czas na organizowanie takich wydarzeń.
Z tego artykułu dowiesz się:
- W trakcie ćwiczeń przed Air Show w Radomiu zginął pilot;
- Pojawiają się głosy, czy tego typu wydarzenia są w ogóle zasadne;
- Mariusz Cielma, redaktor naczelny miesięcznika Nowa Technika Wojskowa, mówił w TOK FM, ile może potrwać śledztwo w sprawie katastrofy;
- Pytany, czy samoloty F-16 po tej katastrofie zostaną uziemione, powiedział, że "uznałby to za realistyczny scenariusz".
W czwartek wieczorem doszło do katastrofy samolotu wojskowego F-16 w Radomiu, gdzie odbywały się ćwiczenia przed pokazami Air Show. Zginął pilot mjr Maciej "Slab" Krakowian. Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował, że Air Show w tym roku zostaje odwołane. Zapewnił, że odpowiednie służby wyjaśnią przyczyny wypadku. Śledztwo wszczęła prokuratura.
Po co organizować Air Show?
Po co w ogóle takie pokazy jak Air Show organizować? Czy to jest potrzebne i właściwie zabezpieczone - zastanawiał się w "Programie Specjalnym" w TOK FM Krzysztof Horwat.
- Oczywiście mamy do czynienia z pewnym ryzykiem. (…) Ale ludzie chcą to oglądać, a ci, którzy latają, chcą pokazywać swoje umiejętności - mówił Mariusz Cielma, redaktor naczelny miesięcznika Nowa Technika Wojskowa. - To ma szeroki wymiar. I nie jest to tylko domena polskiego lotnictwa. Na tych pokazach miały być samoloty z różnych krajów, z różnych sił powietrznych - dodał.
Ekspert zastanawiał się jednak, czy w obecnej sytuacji - gdy mamy wojnę za granicą i skromną flotę naszego lotnictwa - to dobry czas na organizowanie tego typu wydarzeń. Zwłaszcza, jeśli niosą ze sobą tak duże ryzyko.
- Ale równie dobrze moglibyśmy pytać, dlaczego odbyła się defilada powietrzna nad Warszawą? Tu zawsze jakiś poziom ryzyka jest, a wojskowi chcą pokazać swoje umiejętności. Byłbym więc daleki od tego, by stawiać kreskę nad taką imprezą - powiedział gość redaktora Horwata.
Air Show w Radomiu odwołane. "To miejsce katastrofy"
Mariusz Cielma nie miał wątpliwości, że Air Show powinno zostać odwołane (co też się stało). - To miejsce jest miejscem katastrofy. Tu muszą pracować śledczy. Trzeba przeprowadzić odpowiednie oględziny, zabezpieczyć cały teren, wszystkie znaleziska: każdą rzecz, nagrania, nawet od osób postronnych - mówił.
Dopytywany, jak długo może potrwać śledztwo w tej sprawie, odparł, że "będzie to raczej czas liczony w tygodniach, a nie w dniach". - Choć na pewno będzie presja opinii publicznej na to, żeby jednak coś wskazać [w znaczeniu: podać jakieś wyniki czy informacje o przyczynach katastrofy - red.] - powiedział gość TOK FM.
Zwrócił uwagę, że trzeba przeanalizować czarne skrzynki i dokumentację w bazie. - Chodzi m.in. o to, jak ten samolot był w przeszłości serwisowany. Ale też o tok służby tego pilota: czy był wypoczęty tego dnia. W trakcie takich pokazów pilot jest przecież narażony na przeciążenia, to nie jest naturalny stan dla człowieka - mówił Cielma
Co z F-16 po katastrofie w Radomiu?
Pytany, czy samoloty F-16 po tej katastrofie zostaną uziemione, powiedział, że "uznałby to za realistyczny scenariusz", nawet krótkoterminowo - żeby móc zweryfikować, co się stało. - Chyba, że obecny na miejscu szef MON otrzyma wiarygodne meldunki co do przyczyny katastrofy - nadmienił.
Już wcześniej inny gość "Programu Specjalnego" w TOK FM - były pilot wojskowy Michał Fiszer - mówił o samolotach F-16. Przypominał, że jest to maszyna, która do polskiego lotnictwa wojskowego wprowadzona została w listopadzie 2006 roku i od tamtej pory latała bezawaryjnie. - To samolot wielozadaniowy, który może bronić nieba przed atakami z powietrza, ale może też atakować obiekty naziemne czyniąc przeciwnikowi ogromne szkody - wyjaśnił Fiszer.
"Żegnaj, Mistrzu"
W katastrofie zginął pilot polskich sił powietrznych major Maciej "Slab" Krakowian. W trakcie służby zgromadził ponad 1 400 godzin nalotu, z czego około 1 200 na F-16. Jako doświadczony pilot pełnił funkcję instruktora, a następnie lidera F-16 Tiger Demo Team Poland - oficjalnej grupy pokazowej, prezentującej możliwości bojowe i manewrowe polskich F-16 podczas największych imprez lotniczych.
"To niepowetowana strata dla całej rodziny lotniczej. Choć brakuje słów, by oddać ciężar tego ciosu, chcemy wyrazić naszą najgłębszą solidarność w żałobie. Żegnaj, Mistrzu. Twoje loty pozostaną w naszej pamięci jako symbol doskonałości, pasji i poświęcenia - tej samej, która od dziesięcioleci wyznacza standard polskiego lotnictwa" - przekazało Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych.