,
Obserwuj
Polityka

Hołownia nazwał partyjnego kolegę "zdrajcą". "Trudno uznać, że nic się nie stało"

2 min. czytania
15.01.2026 09:19

- Chciałbym, żeby te wybory zostały dokończone i odbył się cały proces wyborczy - stwierdził w "Poranku TOK FM" Michał Kobosko. Europoseł Polski 2050 odniósł się również do słów Szymona Hołowni, który oskarżył Koboskę o "zdradę" partii.

Szymon Hołownia, Michał Kobosko
Szymon Hołownia, Michał Kobosko
fot. Wojciech Olkusnik/East News
  • W poniedziałek w Polsce 2050 odbyła się II tura wyborów na przewodniczącą partii, w której brały udział Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz oraz Paulina Hennig-Kloska;
  • Druga tura wyborów liderki Polski 2050 została unieważniona z powodu problemów technicznych związanych z platformą do głosowania;
  • Michał Kobosko zapewnił, że nie będzie startował w powtórzonych wyborach;
  • Europoseł odniósł się do słów Szymona Hołowni, który stwierdził, że spotkanie Koboski z Tuskiem to "zdrada".

Polska 2050 wybierała w poniedziałek nową liderkę, jednak głosowanie zostało anulowane. W drugiej turze zmierzyły się ze sobą ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska oraz wiceszefowa partii Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. Michał Kobosko, europoseł z Polski 2050 z grupy Renew Europe, przyznał w "Poranku TOK FM", że chciałby, by te wybory zostały dokończone.

- Mamy dwie kandydatki w finale tego procesu. Teraz chodzi o to, w jaki sposób, kiedy, w jakim trybie doprowadzić te wybory do końca - stwierdził rozmówca Karoliny Lewickiej.

Jak zaznaczył Kobosko, powtórne przeprowadzenie całych wyborów również jest "na stole". - To oznaczałoby ponowne zgłaszanie kandydatów, nową kampanię, która musiałaby potrwać, bo przecież prawo zgłosić się mieliby nowi kandydaci - wyliczył gość TOK FM.

Na pytanie redaktor Lewickiej, czy będzie kandydował w powtórzonych wyborach, Kobosko odparł, że będzie konsekwentny. - Wycofałem się 30 grudnia ubiegłego roku z wyborów - przypomniał europoseł, dodając, że poparł ministrę Paulinę Hennig-Kloskę. - Będę uważnie przyglądał się temu, kto wystartuje - skomentował europoseł. A - jak powiedział - traktuje decyzję Szymona Hołowni o niestartowaniu w wyborach jako "finalną i przemyślaną".

Zdrada w Polsce 2050?

- Nie czuję się zdrajcą - zapewnił w TOK FM Michał Kobosko. Europoseł przyznał, że ma nadzieję na spotkanie w cztery oczy z Szymonem Hołownią, "jak sytuacja się trochę uspokoi", by wyjaśnić tę sprawę. Chodzi o komentarz Szymona Hołowni, że Kobosko, spotykając się z Donaldem Tuskiem bez wcześniejszych ustaleń z partią, dopuścił się zdrady. - Trudno przejść nad tym do porządku dziennego i uznać, że "nic się nie stało, Polacy, nic się nie stało" - dodał gość TOK FM.

Kobosko zaznaczył, że w jego opinii "zdrada" to "słowo najmocniejsze". - To, co było moim udziałem, czyli przyjęcie zaproszenia na spotkanie z premierem naszego koalicyjnego rządu, nie może być w taki sposób określone. Takie słowa nie powinny paść - ocenił gość Karoliny Lewickiej. - Rozumiem, że padły one w bardzo dużych emocjach, ale jest taki moment próby, szczególnie dla lidera politycznego, czy umiemy te emocje utrzymać - podkreślił Michał Kobosko.

Rada Krajowa Polski 2050 ma podjąć decyzję w sprawie wyboru nowej liderki lub lidera w piątek.

Źródło: TOK FM