Hołownia oburzony okładką "Polityki". "Nienawidzić tak, jak 'obóz demokratyczny', nie potrafił nawet PiS"
"Wara od rodzin polityków, to nie ich wina, że robimy to, co robimy. Powtarzam: rozumiem taktykę - znienawidzonego polityka najpierw 'uderzyć' depresją, a później wziąć się za jego żonę. Kiedy przyjdzie czas na lustrację naszych 8- i 4-letnich dzieci?" - pytał w mediach społecznościowych Szymon Hołownia po tym, jak jego żona pojawiła się na okładce "Polityki".
Z tego artykułu dowiesz się:
- Co znalazło się na okładce nowego wydania tygodnika "Polityka"?
- Dlaczego okładka oburzyła Szymona Hołownię?
Okładkowym tekstem nowego wydania tygodnika "Polityka" są mundurowe emerytury, które kosztują nas rocznie ponad 30 mld zł. Świadczenie pobierają względnie młode osoby. Na okładce pojawiły się pierwsza dama Marta Nawrocka (39 lat) i Urszula Brzezińska-Hołownia (38 lat), żona Szymona Hołowni - obie pobierają już wojskowe emerytury.
Okładka oburzyła wicemarszałka Sejmu Szymona Hołownię, który dał temu wyraz w portalach społecznościowych. - "'Wolne Media' w natarciu. Wczoraj zajęły się ujawnianiem moich chorób, dziś na afisz biorą moją żonę" - napisał na X. Dzień wcześniej Jacek Nizinkiewicz napisał w "Rzeczpospolitej" o depresji byłego szefa Polski 2050 (tekst usunięto, przeprosił za niego redaktor naczelny gazety).
Hołownia dodał, że jego żona "po prawie 19. latach służby, w której dosłownie narażała życie, przy każdym dyżurze bojowym będąc pierwszym ogniwem obrony RP (a więc i bezczelnie handlujących dziś jej wizerunkiem dziennikarzy) - odeszła na wcześniejszą emeryturę. I z poczucia trwającego obowiązku wobec państwa - dołączyła do programu 'Aktywnej rezerwy'".
"Wstydźcie się"
"Urodziła dwójkę dzieci, i właśnie ze względu na to, by móc spędzić z nimi czas, zdecydowała się wcześniej odejść ze służby" - wyjaśnił Hołownia.
Jak zaznaczył, jego żona nie jest osobą publiczną i nikt nie poprosił jej o zgodę na wykorzystanie wizerunku.
- "Zawsze i wszędzie powtarzałem i pilnowałem tej zasady w kampaniach: wara od rodzin polityków, to nie ich wina, że robimy to, co robimy. Powtarzam: rozumiem taktykę - znienawidzonego polityka najpierw 'uderzyć' depresją, a później wziąć się za jego żonę. Kiedy przyjdzie czas na lustrację naszych 8- i 4-letnich dzieci?" - pytał.
"Kiedy przyjdzie czas na opamiętanie, że tak - PiS miał lepkie ręce i zmienił media w szczujnię, ale nienawidzić tak, jak 'obóz demokratyczny', jego media i klakierzy, nie potrafił nawet on. Wstydźcie się, redakcjo @Polityka_pl" - dodał. I zakończył: "Uleńko, przepraszam Cię, że przeze mnie musisz przechodzić przez takie rzeczy ze strony ludzi, za których życie i spokój byłaś gotowa płacić krwią".
Źródło: X