Karol Nawrocki nie powinien przyjeżdżać do TK? Ekspert wylicza, co stracił prezydent
pozbawił się, a przynajmniej znacznie to sobie utrudnił, możliwości wystąpienia w roli arbitra, który miałby pogodzić zwaśnione strony - ocenił w TOK FM Jakub Majmurek. Publicysta "Krytyki politycznej" mówił też o niespodziewanym prezencie dla rządu.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie wydarzenia miały miejsce w Trybunale Konstytucyjnym tej nocy;
- Dlaczego prezydent Karol Nawrocki stracił w obecnej sytuacji;
- Które siły polityczne konsolidują się wokół Jarosława Kaczyńskiego;
- Co wydarzenia przed TK oznaczają dla strategii rządu Donalda Tuska.
Tej nocy doszło do naruszenia porządku konstytucyjnego RP - napisał prezydent Karol Nawrocki i zwołał pilne konsultacje z udziałem przedstawicieli sił parlamentarnych w związku z sytuacją w Trybunale Konstytucyjnym. Oświadczenie pojawiło się na stronie prezydenta i zostało nad ranem odczytane tym, którzy protestowali przed Trybunałem Konstytucyjnym. Wcześniej Nawrocki wszedł do gmachu TK.
- Obserwujemy sytuację podgrzania politycznej polaryzacji. Wracamy do ustawień z 2015 roku, w które polska polityka została wepchnięta przez PiS i Andrzeja Dudę - ocenił w sobotnim "Poranku TOK FM" Jakub Majmurek z "Krytyki Politycznej".
Gość Aleksandry Karasińskiej przyznał, że na całej sprawie mocno stracił prezydent.
- Cała opozycja prawicowa zjednoczyła się pod Jarosławem Kaczyńskim i jednocześnie radykalnie spolaryzowała się z Donaldem Tuskiem. A Karol Nawrocki ustawił się jako część tego obozu, ale bynajmniej nie jako jej lider. Prezydent pozbawił się, a przynajmniej znacznie to sobie utrudnił, możliwości wystąpienia w roli arbitra, który miałby pogodzić zwaśnione strony - wskazał Majmurek.
"Daleko od naprawienia sytuacji w TK"
Gość TOK FM mówił też, że z konsolidacji całej prawicowej opozycji może się ucieszyć rząd Donalda Tuska. - W piątek w nocy doszło do pełnej legitymizacji Grzegorza Brauna. Internet obiegło wiele zdjęć tego polityka z Jarosławem Kaczyńskim. To może być dla rządu wygodne. Zapisać, wydrukować i obwiesić nimi kraj w kampanii - ocenił Majmurek.
Dalsze scenariusze polityczne? Majmurek ocenił, że piątkowe i sobotnie wydarzenia przed TK nie przybliżają nas do rozwiązania sytuacji. - Cokolwiek się teraz wydarzy w Trybunale, prawica tego nie uzna. Powie, że to fałszywy TK. I tak będzie do wyborów. Będą też mówić, że jak odzyskają większość, to wszystko odwrócą - podsumował gość TOK FM.
Źródło: TOK FM