,
Obserwuj
Polityka

Kogo KO będzie chciało obsadzić w TK? "W kuluarach krąży lista"

Jacek Stawiany
2 min. czytania
09.02.2026 20:13

Koalicja Obywatelska zamierza wybrać szóstkę nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego. - Obecny Trybunał przepracowuje się tylko wtedy, kiedy trzeba na szybko coś orzec w interesie Prawa i Sprawiedliwości i jego polityków, którzy czasami popadają w jakieś kłopoty, albo załatwić jakiś polityczny interes. Ten autorytet dawno szoruje po dnie - mówił w TOK FM Tomasz Żółciak.

Siedziba Trybunału Konstytucyjnego
Siedziba Trybunału Konstytucyjnego
fot. Adam Burakowski/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Kogo rządzący widzą w składzie Trybunału Konstytucyjnego?
  • Jak nowi sędziowie dogadają się z nominowanym przez PiS prezesem TK?

Koalicja rządząca planuje wybrać sędziów na sześć wakatów w Trybunale Konstytucyjnym. Na razie nie ma zamiaru zajmować się dwoma sędziami dublerami - czeka, aż wygasną im kadencje. Kto mógłby znaleźć się w TK?

Według Tomasza Żółciaka z Money.pl po koalicyjnych kuluarach krąży lista, na której są: Krystian Markiewicz, Przemysław Rosati, Ryszard Balicki, Przemysław Szustakiewicz, Anna Kacprzak, Tomasz Zalasiński, Sławomir Patyra i Krzysztof Urbaniak.

Jak mówił w "Wywiadzie Politycznym" Żółciak, te osoby mogą nawet nie wiedzieć, że są na owej liście i pozostaje pytanie, czy w ogóle będą chciały kandydować. - Odnoszę wrażenie, że (Markiewicz) to jeden z kandydatów potencjalnych, który nie powiedziałby "nie" dla takiej kandydatury - zaznaczył. Jak dodał, te nazwiska to "potencjalni kandydaci na potencjalnych kandydatów".

Nowi sędziowie vs prezes

Co, jeśli trafią jednak do TK, którego prezesem w dalszym ciągu będzie Bogdan Święczkowski, niegdyś prawa ręka poszukiwanego obecnie Zbigniewa Ziobry? - dopytywała prowadząca audycję Karolina Lewicka. - Czekają nas potężne turbulencje, jeśli chodzi o funkcjonowanie Trybunału Konstytucyjnego. Nie to, żeby już teraz ich nie było, bo Trybunał Konstytucyjny bardziej przypomina dzisiaj żart, a nie poważną, cieszącą się autorytetem instytucję - stwierdził gość TOK FM.

- Nie przepracowuje się? - dociekała redaktor Lewicka. - Obecny Trybunał przepracowuje się tylko wtedy, kiedy na przykład trzeba na szybko coś orzec w interesie Prawa i Sprawiedliwości i jego polityków, którzy czasami popadają w jakieś kłopoty, albo załatwić jakiś polityczny interes. Ten autorytet dawno szoruje po dnie - ocenił Żółciak.

Sam Święczkowski może zdaniem dziennikarza okazać się "prezesem Schrödingera". - Jest i go nie ma, bo jego prezesura w TK jest podważana. Pytanie, czy nowa większość, która się wytworzy, będzie w stanie go skutecznie blokować - podsumował Żółciak.

Źródło: TOK FM/ Fot. Adam Burakowski/East News