Nawrocki, PiS, reparacje. Senator aż się zaśmiał. "Trzymam kciuki, aż mi palce zbielały"
- To jest trochę tak, że najwięcej hałasu robią puste beczki i głupcy - tak senator Krzysztof Kwiatkowski w TOK FM komentował wypowiedzi prezydenta i polityków PiS na temat reparacji wojennych od Niemiec. - Jeżeli pan prezydent Nawrocki ma pomysł, jak to zrobić, to kibicuję. Mocno zaciskam kciuki, aż palce mi zbielały - dodał.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Karol Nawrocki podczas rocznicy wybuchu II wojny światowej zaapelował o reparacje wojenne od Niemiec;
- Senator KO Krzysztof Kwiatkowski odniósł się w TOK FM do deklaracji PiS o kontynuacji tematu reparacji, krytykując brak rzeczywistych działań w tej sprawie;
- Polityk odpowiadał też na pytanie, czy jesienią dojdzie do zmiany marszałka Senatu.
W dniu 86. rocznicy wybuchu II wojny światowej za sprawą Karola Nawrockiego wrócił temat reparacji wojennych od Niemiec. - Aby móc budować oparte o fundamenty prawdy i dobrych relacji partnerstwo z Niemcami, trzeba w końcu załatwić kwestię reparacji od państwa niemieckiego, których jako prezydent Polski jednoznacznie się domagam - powiedział w trakcie przemówienia na Westerplatte. Zaapelował też do rządu o wsparcie w domaganiu się od Niemiec reparacji.
Senator KO Krzysztof Kwiatkowski pytany w "Poranku TOK FM", czy popiera tę deklarację, odparł: "Kibicuję takiej postawie, gdzie jednoznacznie mówimy, że nie zapomnieliśmy o zbrodniach II wojny światowej, kto to wywołał i że następstwem tego były miliony ofiar obywateli Drugiej Rzeczpospolitej i zrujnowanie naszego kraju".
- Kiedy słucham słów prezydenta Nawrockiego, to przypominam sobie, że władze PRL-u jednoznacznie powiedziały, że Polsce reparacje w wymiarze formalnym się nie należą - powiedział były minister spraw sprawiedliwości. Przypomniał też wypowiedź byłej szefowej MSZ w rządzie PiS. Anna Fotyga w 2006 roku - w odpowiedzi na poselską interpelację - powiedziała, że "rząd polski wielokrotnie stwierdzał, iż problem realizacji uprawień reparacyjnych Polski od Niemiec jest zamknięty", a fakt zrzeczenia się reparacji "nie pozostawia wątpliwości".
Kwiatkowski zapewnił, że "polski rząd nie ustaje w staraniach, żeby zadośćuczynić za to, co zrobiły Niemcy na terenie Polski polskim obywatelom".
"PiS próbuje z nas zrobić głupców"
Prowadzący "Poranek TOK FM" Maciej Głogowski przypomniał, że według zapowiedzi Jarosława Kaczyńskiego, Prawo i Sprawiedliwość chce kontynuować temat reperacji, jeżeli wróci do władzy. 1 września prezes PiS stwierdził, że "warunkiem uzyskana reparacji wojennych od Niemiec jest jedność wszystkich poważnych sił politycznych w Polsce, dziś natomiast Polską rządzi formacja zewnętrzna, reprezentująca interesy niemieckie".
Kwiatkowski zareagował śmiechem, słysząc o planach opozycji. - Żaden dokument ze strony rządu polskiego w trakcie rządów Prawa i Sprawiedliwości, czyli przez 10 lat, w którym by było ujęte słowo "reparacja", nigdy nie został wysłany - powiedział. - To jest trochę tak, że najwięcej hałasu robią puste beczki i głupcy, tylko że głupców PiS próbuje z nas zrobić. Kiedy rządzą, w wymiarze rzeczywistych działań absolutnie nic nie robią, a kiedy tracą władzę, przypominają sobie, że temat reparacji jest nośny społecznie - ocenił polityk. I dodał: "Jeżeli pan prezydent Nawrocki ma pomysł, jak to zrobić, to kibicuję, mocno zaciskam kciuki, aż palce mi zbielały"
Co z marszałkiem Senatu?
Krzysztof Kwiatkowski był też pytany, czy jesienią nastąpi zmiana marszałka Senatu. - Jest taka możliwość, a nie mus. To będzie oczywiście decyzja, która przed nami - odparł senator.
Gość TOK FM "bardzo wysoko" ocenił pracę obecnej marszałkini Małgorzaty Kidawy-Błońskiej i stwierdził, że "powinna kontynuować misję". - Proszę zwrócić uwagę, że w Sejmie mamy czasami bardzo gorące dyskusje, żeby nie powiedzieć różnice zdań. W Senacie poza jednym przykładem - mówię o wicemarszałku Kamińskim, współpraca koalicyjna przebiega absolutnie bez żadnych zgrzytów. Pani marszałek słynie ze skutecznej umiejętności łączenia wszystkich klubów i kół i to jest naprawdę ogromny wysiłek i ogromna praca - mówił.
Kidawa-Błońska jest marszałkinią Senatu od 13 listopada 2023 roku. Zgodnie z zawartym porozumieniem koalicji rządzącej pełnienie tego stanowiska przez nią ma trwać dwa lata. Następnie KO może wskazać kolejnego marszałka.