,
Obserwuj
Polityka

Pełczyńska-Nałęcz zostanie wicepremierką? "Nie jest to najlepsza minister"

Krzysztof Markowski, oprac. AS tokfm.pl
2 min. czytania
30.09.2025 09:15

To nie jest najlepsza minister w rządzie - tak Marek Sawicki ocenił w TOK FM min. Katarzynę Pełczyńską-Nałęcz. Polityczka Polski 2050 może w listopadzie zostać wicepremierką. - Nie jestem rad z tego pomysłu - przyznał polityk Polskiego Stronnictwa Ludowego. 

fot. Pawel Wodzynski/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie stanowisko w rządzie może zająć min. Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz?
  • Dlaczego Marek Sawicki krytykuje polityczkę Polski 2050?

Klub Parlamentarny Polska 2050 będzie rekomendował Katarzynę Pełczyńską-Nałęcz na stanowisko wicepremiera - wynika z ustaleń TVN24. Decyzja zapadła w poniedziałek wieczorem na posiedzeniu Klubu parlamentarnego partii Szymona Hołowni. 

- Wielokrotnie publicznie mówiłem o tym, że nie jest to najlepsza pani minister w obecnym rządzie Donalda Tuska. Nie jestem rad z tego pomysłu, ale rozumiem, że taki jest podział ról koalicyjnych - komentował w "Poranku TOK FM" Marek Sawicki.

Polityk PSL-u skrytykował działania Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz w sprawie Krajowego Planu Odbudowy. - Ciągle zadaje pytanie pani Pełczyńskiej-Nałęcz, co z KPO? Ile środków jest zakontraktowanych? Jaki jest poziom kontraktacji? Dlaczego pani Pełczyńska-Nałęcz w ubiegłym tygodniu ogłasza, że rezygnujemy z 5 mld euro środków pożyczkowych? - mówił.

Prowadzący rozmowę Maciej Kluczka wtrącił, "że to nie jest tak, że rezygnujemy" z tych pieniędzy. - Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz informowała, że zmniejszenie tej części pożyczkowej jest z tego względu, że po prostu nie dalibyśmy rady, z uwagi na opóźnienie startu w ogóle całego KPO w Polsce, ich wykorzystać, a że będą przeznaczone na inwestycje - powiedział dziennikarz TOK FM. 

W odpowiedzi Sawicki stanowczo podkreślił, że "rezygnujemy z tych pieniędzy i nie będę one przeznaczone na inwestycje". - Przykro mi, że po półtorarocznych rozmowach i mojej osobistej interwencji u niej w ministerstwie, kiedy wyjaśniałem jej, że inwestycje w biogaz rolniczy i w energię odnawialną to jest obszar klimatu i środowiska, i to jest zapisane w KPO, a ta pani upiera się ciągle, że Prawo i Sprawiedliwość nie zapisało tych inwestycji w KPO. W związku z tym ona nie może tego uwzględnić - relacjonował gość TOK FM.

Zwrócił uwagę, że "jest już czwarta ewaluacja KPO i na różne rzeczy, są pieniądze, natomiast na biogaz rolniczy pieniędzy nie ma". - To jest zwyczajny upór. Nie wiem doktrynalny, emocjonalny, a być może także lobbingowy, któremu pani Pełczyńska podlega. Myślę, że nad tym pan premier powinien się zastanowić - stwierdził poseł ludowców.